W parze z cukrem niestety idzie maka pszenna.
Lea, bardzo dziękuję za wstawienie przepisu
miło, że pamiętałaś.....prościuchy najlepsze, więc do roboty
Mam sposob na to, zeby nie pasteryzowac i nie pojawila sie plesn. Otoz zanim wlejesz syrop do butelek wyparz je zwykla goraca woda, niech postoi ta woda (pelna butelka), az do momentu, gdy skonczysz robic syrop i wtedy wode wylej a na jej miejsce wlej syrop, dokladnie wytrzyj brzegi recznikiem papierowym i szybko zakrecaj :) Uwielbiam za jakis czas slyszec jak zakretki sie zasysaja i wiem wtedy,ze juz sa zamkniete :)
Niestety, w paru butelkach pojawiła się pleśń. Chyba jednak trzeba pasteryzować.
Zgadzam się z autorką przepisu- ciasto kończy się zdecydowanie za szybko:)
Przepraszam, już zauważyłam. :)
Jakiej nalewki?
no widzi Pani a ja mam taki przepis od greczynki. A w ogóle dziwi mnie takie czepialstwo bo logicznie myśląc chyba da się zrozumieć ze 1 ogórek gruntowy nie będzie na pół litra jogurtu. A ja nie zostawiam ogórka żeby "puścił" sok tylko właśnie wkładam w pieluchę i odciskam sok (pielucha oczywiscie nieużywana i tetrowa nie pampers, dopisuję dla jasności)
Dziwny przepis. Maly jogurt ? Co to znaczy? Pol litra, cwierc litra czy moze pol szklanki? Ogorek odcisniety? Ja najpierw wydlubuje lyzka srodek ogorka z pestek. Sole nie obierany, utarty ogorek w misce, zeby wypuscil sok i dopiero potem odsaczam. 1 zabek czosnku wedlug mnie to za malo na prawdziwy smak grecki. Grecy mnie nauczyli dodac rowniez odrobine bialego octu winnego do tzatziki, daje glebszy smak. Tzatziki musza "dojrzec" przed podaniem w lodowce pare godzin. A dobra oliwa Wirgin polewa sie tzatziki na wierzchu przed podaniem:)
Syrop robię już kolejny raz i pomimo, że daję kilkakrotnie więcej mięty niż jest w przepisie mój nie ma zbyt mocnego kolorku ale za to smak... rewelacja!.
Bardzo dobra sałatka, spróbowałam ją przed pasteryzacją i mam nadzieję, że po będzie równie dobra.
Sprawdziłam, w poprzednio robiłam wg tego przepisu Alicji44 - http://wielkiezarcie.com/przepisy/ogorki-na-ostro-30101872 tyle że nie kroiłam w kawałeczki a w plasterki jak na mizerię. Bardzo one dobre wyszły i dla mojej rodzinki akurat. Ale może te będą jeszcze lepsze, tym razem popróbuję zrobić wg tego przepisu.
Myślę, że czosnku w tych ogórkach nie czuć aż tak bardzo (bo zawsze jak jest ocet to aromat czosnku "łagodnieje"). Mnie bardziej nurtuje ilość cukru, czy nie za dużo aż 60 dkg na 2,5 kg ogórków. Sprawdzę.