Margareto! a blaszka 25/40 cm?
ser jest bardzo dobry , smakował całej rodzince.pozdrawiam
Wam, jeżeli mogę w czymś pomóc, to ja mam zawsze taką samą proporcję na biszkopt i zawsze mi wychodzi:
na 1 jajko 3 dag. mąki i tyle samo cukru, ja jeszcze do każdego biszkoptu dodaję 1 łyżkę octu, lub soku z cytryny (żeby nie opadł po upieczeniu i wierz mi że się to sprawdza) i oczywięsie proszek do pieczenia, natomiast jak chcesz kakaowy biszkopt to musisz dać mąki o tyle mniej ile dasz kakao (czyli biszkopt z 4 jaj to jest 12 dag mąki i 12 dag cukru + 1 łyżeczka pr. do pieczenia i 1 łyżka octu). Myślę że ilka się nie obrazi za udzielenie za nią odpowiedzi pozdrawiam wszystkich.
Ciasto jest pyszne i pięknie się prezentuje.Zrobiłam na 77 urodziny taty. pozdrawiam
Taak.. a moja Mamuśka nigdy leniwców nie robiła.. Zmierzyłam się z nimi pierwszy raz właśnie przy pomocy tego przepisu! A presja była wielka! Mój Niedźwiedź - Leniwiec jest wielkim Miłośnikiem Leniwych i innych słodyczy.. więc oczekiwania były przeolbrzymie.. a ja nawet nie znałam ich smaku haha DZIĘKI !!! REWELACJA! WCHODZĄ W KANON MOICH KUCHENNYCH WYGIBASÓW!
Nie ma za co tomasko, po co miałabyś się denerwować tak jak ja kiedyś (chciałam taniej, ale jak to mówią "taniego nawet pies nie zeżre")
Witaj Ilka. W Twoich przepisach jest biszkopt z 4 , 5 jaj. Napisz proszę jakie są proporcje pozostałych składników. Do biszkopta z 3 jaj znam z wcześniejszych. Pozdrawiam
Aha dzięki Basiu za pomoc przy ksieżycowych ciasteczkach :)
To jest nas juz trzy Rybniczanki
Ja też robiłam dziurki na zimowe urodziny męża! Wszystkim bardzo smakowało! najbardziej to co dziurki wypełnia!! spróbuję kiedyś zaadoptować kremik do jakiegoś "deserkowa pucharkowego" Pozdrowionka
Lotto, czyli po mojemu tak zwany "malc" kiedyś jak nie było tyle słodyczy co teraz to właśnie robiło się taki malc z tą różnicą, że my to gotowaliśmy na ogniu, aż do zgęstnienia, pozdrawiam serdecznie (ale spróbuje Twoją metodą, bez gotowania).
Ilko! i co mam z Tobą zrobić ? od poniedziałku po raz "enty" chcę zabrać się za dietę (której nie mogę nigdy dociągnąć do końca, a za 3 tygodnie idę na wesele, więc trzeba jakoś wyglądać), a Ty znowu wychodzisz z takim ciastem, ja od jakiegoś czasu co sobata piekę co prawda małe blaszki ale za to dwie i każde z innym nowym ciastem, bo mam już tyle przepisów, że mi chyba życia braknie na wypróbowanie wszystkiego. Dodaję do ulubionych, no cóż znowu następne ciacho, które będzie czekało na swoją kolejkę, pozdrawiam serdecznie.
Mam jeszcze jedno pytanko, ile trzeba do ciasta dodać tego kisielu itp. po całej paczce? czy to może za dużo.
Malena ciacho wygląda super, ale powiedz mi czy do barwienia go wystarczą tak jak w przepisie kakao, budyń i kisiel. Ja nie bardzo lubię te sztuczne barwniki spożywcze, a i z doświadczenia wiem (bo kiedyś szukałam), że u nas jest bardzo trudno je dostać w sklepie, szukałam nawet w supermarketach i nic, ale i tak wolę jakieś naturalne barwniki (i myślę że z tym budyniem, kiślem i kakao, też to ma swój urok i smak). Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź, na razie dodaję do ulubionych.
Basiu suuuper że ciacho smakowało. Widzę właśnie że nikt nie dodaje delicji. Może faktycznie to już za dużo jak do tego ciasta. Pozdrawim:))
Ogromnie się cieszę że mogłam pomóc. I dziękuję Wam za miłe komentarze. Pozdrawiam:))