Już skosztowany, Anek:D muszę Ci powiedziec, że nie wyszedł mi taki piękny jak tobie (napewno następnym razem postaram się bardziej) i jak dla mnie jest za mało słodki (więc dodam więcej cukru) i do wszystkich którzy będą to ciasto piec, trzeba bardzo uważac na ser jaki się kupi, bo mój był za rzadki, no i musiałam go piec dobrze ponad 1h.
Tort ten robiłam w wersji piętrowej, jak dzieci były małe. W tym roku na urodziny córki plany początkowo były inne - ale oglądała stare zdjęcia i już żaden inny tort nie wchodził w rachubę. Zlikwidowaliśmy tylko pietra - bo niewygodne w krojeniu.
Chcę zrobic dzisiaj ale niewiem ile z porcji takiej wychodzi?
Oj już widzę, jak dzieciaki się nim zajadały, te żelki, lantinki to dla dzieci mniam mniam, ciekawy pomysł, pozdrawiam :)
mam pytanie czy tą sałatkę można zrobić dzień wcześniej, po prostu czy nic się jej nie stanie jak postoi nockę w lodówce? Czy np. nie podejdzie wodą z pieczarek ?
Beato34, moze trochę późno pada odpowiedź, bo autorka nie odpowiedziała - te różyczki są kupne. A jak chcesz zrobić sama, to mozesz użyć masy marcepanowej kupnej lub robionej, lub innych sposobów :)
Jak wspaniale,że akurat teraz zamieściłaś ten przepisik!!! Dziś popołudniu mam małą posiadówkę ze znajomymi i byłam już w kropce co by tu im podać, a tu proszę...rozwiązanie podane jak na dłoni :D Napewno jutro (a może nawet dziś późną nocą :)) napiszę jak wyszło!
Ciasto zrobiłam wczoraj, ale ponieważ degustacja będzie dopiero dziś popołudniu na razie nie mogę nic konkretnego powiedzieć :) Chociaż zapowiada się conajmniej interesująco...
Fakt, książeczka jest ekstra. Swego czasu byłam nią tak zafascynowana,że moja rodzinka była zmuszona jadać niemal tylko włoskie obiadki :D Dziękuję za zrozumienie i pozdrawiam!
Cieszę się bardzo, bardzo, bardzo z Twojego milusiego komentarza :)
Przepraszam-moje niedopatrzenie. Chodziło mi o śmietanę 250 ml.
Cytrynko, Twój komentarz wywołał taaaaaaaaaki wielki uśmiech na mojej buzi :D Strasznie mi miło,że kolejna osoba jest zadowolona z przepisu. Będzie mi też bardzo miło jeśli skorzystasz jeszcze z jakiegoś mojego przepisu. Tylko może nie czekaj z tym aż cytrynowiec Ci się przejje, bo jak słusznie zauważyłaś to jest raczej nierealne ;) Dużo cieplutkich uścisków w Twoją stronę!
Cieszę się niezmiernie,że ciasto smakuje :) Zmartwiły mnie tylko trochę budyniowe grudki w Twoim kremie, mecenasandy. Może zbyt szybko połączyłaś budyń z kremówką? Bo (jak to przy łączeniu 2-óch mas o różnej konzystencji) trzeba to robić z wyczuciem... Mam nadzieję,że jeszcze do niego wrócisz i wyjdzie jeszcze lepsze :) Również pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*
Zdjęcia ciasta niestety nie posiadam,a co do wielkości herbatników to prawdę mówiąc nie wiem... Jakoś nigdy nie sprawdzałam ich gramatury... Chodzi po prostu o te większe paczki herbatników "be-be". Jak tylko będę w sklepie zerknę na ich wagę i uzupełnię przepis.
Nie ale jezeli ser sie za wczesnie przyrumieni to nalezy przykryc