Ja sie dolaczam do fanow tego przepisu, choc musze przyznac ze mialam duze obawy czy cokolwiek z tego wyjdzie.....aha i nauczka na przyszlosc zeby jajka wbijac jako pierwsze do miski, ja wbilam jako ostatnie i zoltko troszke tak jakby wyscho i musialam wydlubywac te wyschniete kawalki.... przepis jest genialnie prosty......no i milo jest zjesc gorace ciasto drozdzowe z mlekiem w niedzielny poranek....polecam
Ano2005 przewracanie tortownicy to doskonały sposób żeby biszkopt nie usiadł. Ja tak zawsze robie i dzieki temu pozostaje puszysty i wysoki. Polecam ten sposób tylko trzeba tak zostawic tortownice aż do całkowitego wystygniecia biszkoptu.
Mam pytanko a co z tym czosnkiem mozna go pozniej zjesc?tom moze lepiej go poobierac?pozdrawiam
żeby brzuszek się nie robil a ja dodaję do ciasta troche soku z cytryny
A czemu ma sluzyc to przewracanie tortownicy?
Moja wyjelam przed minuta z piekarnika, wyglada super, degustacja po ostygnieciu. Odnosnie kruszonki, robilam wg przepisu Aleex, ale skuszona komentarzem Olusa1 dodalam zoltko i to byl blad, bo wyszla jedna wielka klucha, ktora musialam potarkowac, wiec chyba lepiej trzymac sie przepisu, nauczka na przyszlosc.
Dla mnie bardzo dobre :)
Za pierwszym razem mi nie wyszły, chyba za bardzo rozgrzałam tłuszcz i były surowe w środku :( ale zdecydowałam sie nie poddawać. Za drugim razem na najmniejszym ogniu smażyłam i wyszły fantastyczne, nawet drugiego dnia są mięciutkie i pyszniutkie. Dziękuje za przepis. Pozdrawiam
ja czekolade roztapiam w mleku a nie w wodzie jest lepsza bo delikatna
ta książka to normalnie jest nie doopisania teraz widziałam nowe przepisy siostry ananstazji
Wyszły - super. Dzięki za przepis! jaga
Jeszcze jedna uwaga: Stosować tylko kwiaty czerwonej koniczyny, białe się nie nadają...
dziękuję za odpowiedź, teraz pozostaje tylko czekać aż koniczyna zakwitnie
Szczerze polecam, nawet moja córka pałaszowała aż miło było popatrzeć, a jest okropnym małym niejadkiem
PIJANA ŚLIWKA to jest to!!! Zrobiła furorę wśród rodziny! Zmodyfikowałam tylko polewę, tzn. nie dodawałam masła, ale dodałam troszkę więcej mleka. Polewa ma wtedy miękką konsystencję, lepiej się kroi, a całość smakuje jak śliwki w czekoladzie. PYCHA!!! Dziękuję za przepis.