no i z tego śmiechu nie zadałam pytanka... frankofiranko czy te jabłka wykładamy na gorące ciasto czy trzeba czekać aż ostygnie?Pozdrówka
I ja mam ochotkę na taka szalrotkę hehe o rany nawet człowiek nie pojmuje jak mu się rymuje....
zawsze tak robię są poprostu najsmaczniejsze :))))))
a jeszcze posypcie to potartym żółtym serem........
Buczz... dziękuję za tak miły komentarz, aż mi humor poprawiłeś, zwłaszcza, że przepis wymyśliłam sama:) Jeżeli spaghetti tak Wam smakowało, to zerknij również na zapiekankę z makaronem i chińszczyzną, powinna podpasować;) Pozdrawiam serdecznie:)
Witam dzis sie zabieram za robienie tej cukini:)mam jej tak duzo a to pierwszy przepis jaki znalazłam w wykorzystaniu jej na słodko.Basiu a moze zdradzisz przepis na te piekne ciasto na fotce bo az mi slinka cieknie.Pozdrawiam
Cieszę się Olcia100, że wypróbowałaś mój przepis. Pozdrawiam.
Dziekuje bardzi za wyprobowanie przepisu :) Ciesze sie, ze smakowalo :) Pozdrawiam
Nutello pączusie pyszne!
zrobiłam i ja.. i niestety zakalec, chyba wiem gdzie popełniłam błąd- po prostu mój piekarnik ma to do siebie że podaną temperaturę w przepisie powinnam zmniejszać o jakieś 10-15 stopni, inaczej ciasto piecze sie w zbyt wysokiej temperaturze no i takie efekty. Ale pomimo że wyszedł zakalec to ciasto już prawie zniknęło :))) bo w smaku jest naprawdę pycha :))) polałam ciacho jogurtem ananasowym, spróbujcie naprawdę bardzo dobre połączenie z kokosem. Pomimo zakalca myślę że jeszzce wrócę do tego przepisu :)))
dzięki za odp.Irenko pozdawiam
Bania poczytaj w skladnikach pod "nasaczenie" Tam znajdziesz opis. Pozdrawiam!
Bierzesz pół litra przegotowanej i ciepłej wody (tak aby rozpuścił Ci się w niej cukier) i słodzisz, ok. 4 łyżeczki cukru, tzn. tyle aby było bardzo słodkie, dodajesz sok z cytryny i aromat tu najlepiej rumowy (1/2 fiolki) gdyz dobrze będzie się komponować z kremem, badź też jakiś alkohol (wódka, rum, spirytus, amaretto) w ilości około 50ml, najlepiej próbować czy nie jest zbyt mocne.
I gotowe.
Pzdr
No Janku mam nadzieję, że Twoja bajka przekona moje dzieciaczki do zjadania czosnku, bo jak na razie to to ich podejście do zdrowego odżywiania jest takie jak w moim wierszu:
Dobre rady wyczytałam,
witaminy wciąz dawałam.
Tu cebulka, tam szczypiorek,
jeszcze koper, kalafiorek.
Ale dzieci dalej swoje.
Mamo, ja cukierki wolę!
Serdeczne dzięki za super bajkę (choć mam skromniutką nadzieję, że krasnoludki są na świecie). Pozdrawiam.