Co tu gadać babkę robię piąty raz.
Jamaico! Muszę pochwalic ten Twój deser bo myślę, że będzie (juz to wiem, jest bardzo smaczny) nam smakował w czasie wigilijnej kolacji, a zrobiłam go jako alternatywę dla makówki, która choć pyszna już się nam znudzila.Zrobilam tez Twój idealny sernik i tez jest bardzo pyszny.Dziękuję za przepyszne przepisy i bardzo gorąco świątecznie pozdrawiam!
Niemożliwe jak dla mnie. Musialas cos pokrecic z proporcjami dajac 0,5 kg cukru do polowy szklanki wody MUSI wyjsc gesty syrop.
Przeczytałam artykuł na temat ryżu i zaraz musiałam wypróbować sposób na rizotto i pilaw.I wiecie co?Na nowo odkryłam ryż! Cała moja rodzina nie mogła się najeść a ja nie mogę się nadziwić,że całe życie tak psułam smak i wartości odżywcze ryżu.BARDZO dziękuję za ten artykuł i w ogóle za tę stronę w internecie
Ciasta jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale "pożyczyłam" sobie przepis na marcepan lany do innego wypieku ;) Na stałe wchodzi do mojego repertuaru dekoracji ciast !!! Pyyyyyyyyyyyyszny jest!
Edytko, strasznie się cieszę,że japoniec Ci się udał :) Też go wczoraj piekłam i też wyszedł popisowo ;) Widocznie ten typ tak ma :D Jeśli chodzi o podpiekanie ciasta to sprawa bardzo dowolna. Ja nie podpiekam, moja teściowa podpieka, a obu nam wychodzi mniej więcej tak samo (no może trochę kolorkiem się różniło, jak słusznie zauważyłaś), więc to chyba nie jest jakaś ważna kwestia. A to,że dodałaś więcej niż podane składników dobrze o tobie świadczy! Kucharka musi mieć intuicję i dawać wszystkiego tyle, ile ma wrażenie,że będzie dobrze. Ja też rzadko trzymam się sztywno przepisów, tu mi się sypnie więcej, tam z koleji mniej i...jak dotąd dobrze na tym wychodzę :) Pozdrawiam świątecznie! A właściwie wigiliowo :D
Sprobowalam i naprawde pychotka
Poczatkuje wiec moze pytanie brzmiec troche banalnie. Czy ten syrop ma byc konsystencji syropu tzn gesty? Gotowalam go przez chyba pol godziny, ale byla to po prostu slodka woda.
Rewelacyjne. MOj 2-letni Ptys jak dopadl do nich to nie mogla sie oderwac. Zjadla ich chyba 14. To chyba mowi samo za siebie:) Goraco polecam.
Co do zawijania, to też tak robię od lat:) Kładę roladę na pergaminie a brzegi wzdłuż dłuższego boku po obu stronach podnosze z lekkim luzem i spinam nad ciastem szpilkami w kilku miejscach. Unikam przez to obracania i "maltretowania" miękkiego ciasta. Czasem dla wygody piekę je tak w formach keksowych, ale wówczas nie są juz takie okrągłe. Pozdrawiam:)
Faktycznie, gdy przełozyłam pierniczki jabłkiem, zmiękły momentalnie, dziś skończyłam lukrować; świetna zabawa. Dodałam do lukru troche granulowanej różowej herbatki owocowej Bobowita dla dzieciaczków , rozpuszczonej w łyżce syropu wiśniowego. Kolor wyszedł pieknie a do tego smak lukru nie jest taki mdły. Polecam:)
Dziekuje eNka, faktycznie w składnikach gdzieś mi się zapodział proszek, już zrobiłam korektę. Pozdrawiam:)
Lepsze są te z tacki bez oleju.
Szila3 nie smuć się, zastanawiałam się dlaczego Ci nie wyszło.. mi również nie wszystkie ciasta się udają, zwłaszcza z kruchymi mam największy problem, dlatego ich nie robię, może jakbym się uparła to w końcu byłabym specjalistką. Czasami jak człowiek za bardzo się stara to nie wychodzi.
Naprawdę bardzo mi przykro, wiem że takie rzeczy potrafią zniechęcić.
Przesyłam pozdrowienia.
Z tym, że zawsze robie podwójną porcję!!!!!!!! :)