Tak wlasnie powstaja nowe wersje przetworow i wogole potraw. Ciesze sie ze arbuz smakuje, obys nie musiala go jesc czesto tylko dla poprawy nastroju! Pozdrawiam serdecznie.
Arbuz bez dodania wrzątku wyszedł ekstra.Zjedzenie jednego słoika średniej wielkości wspaniale wpływa na poprawe nastroju.
Niedługo, kilka minut tylko żeby były znowu ciepłe i gotowe do spożycia.
Tapirku,dopiero dziś usiadłam do kompa i nie mogłam dać tobie szybkiej odpowiedzi.Mam nadzieję ,że robiłaś ciasto i nie miałaś z nim problemu.Tak jak napisała sunny ciacho jest na prawdę proste.
też przyłączam się do podziękowań
super przepis!!!!!!
zaniedlug robie to cisto na wieczor panienski
mam nadzieje ze dzieczynom posmakuje trzymajcie za mnie dam znac jak byla opinia na temat ciast
Witaj Ulam, jarzebiny nie robilam, jak masz mozliwosc zdobyc "ekologiczna" jarzebine to sprobuj zrobic choc z polowy porcji i napisz mi jakie to jest w smaku, prawde mowiac nigdy jeszcze w swoim dlugim zyciu nie jadlam nic z jarzebiny. A aronie robie co roku, przyzwyczailam sie do jej troche gorzkiego smaku i bardzo mi smakuje. Tez pozdrawiam.
Alidab, witaj! Ja tez nie uzywam wcale cukru zelujacego, wszedzie gdzie jest ten cukier to zamieniam na cukier zwykly, trzeba dluzej odparowywac sok ale to my, doswiadczone "przetwornice" dajemy sobie z tym rade. Ja tez je bede robic ale najpierw musze "zdobyc" gdzies sloiki mniejsze niz litrowe. Jablek swoich mam malo, opadaja i gnija na drzewie, trzeba szybko cos z nich robic bo zmarnieja wszystkie. Wiec zrib te jablka z imbirem i napisz jak Ci wyszly. Pozdrawiam.
uśmiałam się z mistrzów!!!
dałam całe pory. wyszło SUPER. polecam wszystkim
Zrobiłam dzisiaj, ach co za zapach roznosił się z piekarnika! Ten sok dobry! Jak poleżakują te aronie jeszcze nabiorą innego smaku, ale to dowiem się dopiero później! Pozdrawiam
A czy robiłaś jarzębinę?
mam pytanie, jak dluga maja siedzieć w piekarniku??
Mam nadzieję, że to nie czekanie na Godota i doczekasz się...
Taki posiadacz uczucia jak Ty - zasługuje na to...
Pozdrawiam
Każdy z nas jest aktorem, który zagra swą rolę ( czasem więcej, niż jedną) i schodzi ze sceny - umiera. Słowa Szekspira zawsze aktualne, smutne, ale prawdziwe.Od nas zależy, czy tę "rolę" dobrze zapamiętają ci, którzy zostaną "na scenie" trochę dłużej...Podoba mi się Twój wiersz...
O kurcze! Juz wiem jakie ciasto zrobie nastepnym razem .Alidab ono wyglada tak apetycznie,ze slinka cieknie.