Jak nie znajdę to spróbuje z tą krupczatką,ale poszukam jeszcze. ;)
zrobilam to ciasto na imieniny i bylo wieeelkim sukcesem!!!:-))) wszyscy sie zajadali i prosza o przepis! dziekuje pika!:) ps.zrobilam wedlug rad renaty36 i z masa karpatkowa(ale nie dalam calego karmelu)..przepyszne i dla mnie nie za slodkie:)
Magdal...:))) Ja zawsze smaruję formę tłuszczem przed wyłożeniem pergaminu... i papier także. Tak robię " od zawsze" i ciasto zawsze "wychodzi" z foremki bez problemów. Może to tylko przyzwyczajenie a nie konieczność...:))) Ten tłuszcz nie spełnia innej, dodatkowej roli więc każdy może przygotować formę do pieczenia "po swojemu"...:))))))
co to znaczy -ubić galaretkę?-
O rany! Żywcem wygląda tak jak kiedyś piekła moja mama, a mnie nigdy tak nie wyszło. A ten smak pamiętam do dzisiaj. Ona też dawała śmietanę i trochę smalcu do ciasta a ono wtedy wprost rozpływało się w ustach. Nich no tylko wrócę z podróży to od razu wypróbuję bo inaczej to mi chyba język gdzie niebądź ucieknie.
Wygląda smakowicie,tylko w jakim celu smaruje się blachę tłuszczem skoro jest pergamin.Ja wykładam blachę tylko pergaminem i to wystarcza,ale w końcu człowiek uczy się całe życie i może ten tłuszcz spełnia jakąś dodatkową funkcję.
ulak, mamy podobne przepisy,ha,ha! bardzo dobre zresztą to ciacho!
Ja też takie zdecydowanie wolę niż smażone,życzę smacznego jak już zrobisz.Pozdrawiam.
Cieszy mnie bardzo ,że smakowały,a w szczególności ,że dzieci się zajadały,bo one często kręcą noskami jak mają coś zjeść.Pozdrawiam
mam całą "podstawówkę" przed oczami! no i tę pierwszą miłość! rónież dzięki za wspomnienia!
Piękne!
Mari...:))) Ty już się odwdzięczasz...swoimi ciekawymi przepisami, które choć w części chciałabym wypróbować. Dla mnie tradycja - rzecz święta ale jestem jednocześnie otwarta na nowe smaki i te w twoich przepisach znajduję. Jeśli chodzi o zdjęcia, to kto tylko ma takie życzenie może sobie wkleić do swoich przepisów
ale w o tym napisałam na forum w dziale "Dobre pomysły w Wielkim Żarciu".
Przyjemność i tak zostanie po mojej stronie...Pozdrawiam...:)))
Alidab, czym ja Ci sie odwdziecze za piekne zdjecia? No a Till tez zasluguje na wdziecznosi do grobowej deski, obiecuje, ze jak odjada moi goscie to wezme sie za nauke wkladania Waszych zdjec do moich przepisow /za Waszym pozwoleniem oczywiscie/. Pozdrawiam serdecznie.
Ogóreczki dobre chociaż dla mnie za bardzo octowe. Następnym razem zrobię je z mniejszą ilością octu może będą lepsze..
Mnie się udało jeszcze wczoraj kupić wiśnie i zrobiłam konfiturę z rumem i migdałami i wiśnie w miodzie. Spróbowałam i już są pyszne. Ten miodowy syrop jest naprawdę "miodzio"...Zastanawiam się tylko czy muszą to być wiśnie z pestkami...
Tak wyglądają: