hejka... wersja tego ciasta z dodatkiem jagod smakuje pysznie!!! jedyne co to piana z bialka "zniknela" w jagodach i nie upiekla sie beza ale to absolutnie nie wplynela na smak ciacha.. dolaczam fotki! pozdrawiam.
Ten przepis jest świetny, sama go znalazłam w książce kucharskiej "Mała szkoła pieczenia". Zdjęcie i kilka moich uwag tu: http://yuiko.eblog.pl/comment.php?id_notki=982331
Pyszne!! Bardzo ciekawy przepis. Pod ręką miałam akurat niezjedzone banany i ochote na coś pysznego. Pierwszy raz w życiu robiłam muffinki i wyszły pyszne. Pozdrawiam :)
Pamietam takie szyszki z dzieciństwa. Dzieki za przypomnienie. Musze je zrobić.
Ciasto już po degustacji. Zmodyfikowałam trochę przepis, bo biszkopt nasączyłam rumem z herbatą. Na górę dałam 2.5 czekolady, do masy kokosowej 1.5 białej. Musiałam dolać trochę mleka do masy, bo zaczynała mi się przypalać. W każdym bądź razie ciasto bardzo dobre. Dziękuję za przepis.
brzusk1 dziękuję za miły komętarz i cieszę się bardzo że Ci smakuje! mojej rodzinnce bardzo!! prosty żadnych kombinacji a smaczny!!
wiesz co zależy jak kiedy, nieraz zawijam cały boczek nieraz wkładam do naczynia bez pergaminu, zależy jaki mam kawałek boczku, to już musisz sobie sama udoskonalic najważniejsze żeby nie był za tłusty!! pozdrawiam sedecznie!!
Ja jeszczę dodaję lalka na twargo i zaniast pora daję szczypiorek pycha
ja zamiast cebuli daję dużo szczypioru poleca .
Mari, ta Twoja imbiriada (zostanę przy tej nazwie:) to świetny wynalazek i z charakterem...:))) Doskonale sprawdza się nie tylko w czasie upałów, jak tzreba - to rozgrzeje...:)))
Ja się ich wczoraj najadłam. Trochę się przy nich schodzi, ale mi to nie przeszkadza
Ja zadam pytanie odnośnie rozwarstwiania się bułki w środku ( u Ciebie na zdjęciu to wygląda ślicznie i równo) - czy to się robi samo? Czy pitę, podobnie jak w przypadku takiej kupionej, smaruje sie wodą i do kuchenki czy piecyka i wtedy sie rozdziela na dwie połowy? czy samodzielnie trzeba rozcinać nożem. Kiedyś próbowałam robić pitę - ale mogła służyć jedynie jako bułka do pogryzania - sama się nie rozdzielała, a przkrojenie nożem nie było możliwe, bo się rozpadała
Robię też podobną - makaronu nie gotuję ani nie sparzam wrzątkiem i jest ok, bardzo ok!
czegoś takiego jeszcze nie widziaam! do wypróbowania jak tylko zacznę sezon kopytkowo pierogowy
Ciekawy przepis. Na pewno wypróbuje, bo jestem ciekawa jak z kurczaka zrobiła się ryba