Sprawdziłam właśnie moje maliny z nalewki, jak się mają /z nalewki robionej w ub.r./ i są calusieńkie, nic się nie rozsypały no i utrzymują ciągle kolorek. Ale ja: robię wg trochę innego przepisu a więc proces technologiczny jest trochę inny no i robię słabszą - spirytusu używam pół na pół z wodą ale już bez dodatku wódki/; robię z malin odmiany jesiennej a ta ma owoce o wiele bardziej twarde i zwięzłe i nie rozwalają się tak; nie wypłukuję tak do cna czyli nie płuczę owoców dodatkowo wodą; owoców z nalewki używam w celach raczej dekoracyjnych /efekt wizualny/ łącznie z innymi dodatkami, a więc nie chodzi tu akurat o smak alkoholu i nie stanowią one jedynego dodatku; to tyle tytułem wyjaśnienia, bo wyszło, że sypię na lody jakieś bezwartościowe trociny o posmaku alkoholowym i jeszcze się tym zachwycam i radzę to robić innym; pozdrawiam!!!
Witaj! tak to chyba ta róża. Piszę chyba, bo moja na działce ma więcej płatków, jakby kilka warstw, a ta na zdjęciu ma chyba pojedyncze, ale może to tylko tak widać na zdjęciu. Listki są takie same, kolor też. Jeżeli jeszcze pachnie dość intensywnie i jest smaczna /moja koleżanka skubie płatki z krzaka i zajada?/ to z pewnością ta.
Pozdrawiam!
Ciasto piekłam juz kilka razy i przyznaję, że jest bardzo dobre.
POLECAM!!!!!!!!!!!!! Strzal w przyslowiowa ''10''.Prze pyszne jedzonko palce lizac.Polecam szczegulnie kobietom poszukujacym swojej drugiej polowy.Tym daniem dotrzecie '' przez zoladek do serca ukochanego''.Gwarancja sukcesu-powodzenia 100%. Chicago
Wlasnie skonczylam prace ogorkowa :)) sa pyszne, bo jak wszyscy ja tez podjadalam. Wyszlo mi 6 sloiczkow, ale to nie dlatego, ze az tak duzo zjadlam, tylko moje sa chyba cieniej pokrojone, bo je szatkowalam na elektrycznej szatkownicy....jakos nie moglam sobie wyobrazic, zebym mogla pokroic recznie 4 kg ogorkow. Moze nastepnym razem (wkoncu sezon sie dopiero zaczal) zaloze inny nozyk na troche grubsze plasterki. Dzieki za przepis....
Bahusie, spadlo mi to chutney z nieba, wlasnie mialam zielone pomidorki, ktore opadly w czasie burzy i juz sa przerobione na chutney w/g Twojego przepisu.Z lekka zmiana, bo zamiast chili dalam scotch bonne (jeszcze bardziej ostra) wiec kopa ma solidnego, a my wlasnie takie lubimy. Szybko zamykalam sloiczki zeby nie wyjesc :))) Napewno wroce do tego przepisu nie raz i serdecznie polecam wszystkim !!!!
SUPER!!!!!! cóż tu więcej pisać!!!!!! jeśli mogę tylko coś dodać to warto podwoić ilość masy i sypać puder na ciasto jak zupełnie ostygnie... mam nadzieję ze za każdym razem wychodzi bo jutro też próbuje i do tego dla przyszłych teściów:) trzymajcie kciuki:)
miałam ochotę zrobić ale nie jestem specjalistką w przygotowywaniu posiłków i do tego takie komentarze to niestety muszę szukać czegoś pewniejszego a szkoda bo taki czytelny ten przepis:(
O czekoladka wyszukala czekoladową kruszonkę i sernik niespotykany.
Uwielbiam serniki -już jest zanotowany -dzieki za przepis pozdrawiam
Takiej kombinacji jeszcze nie spotkałam!!
"To może buć hittt" - nie żartuję,musze wypróbować!!
Faaajny przepis!! Podoba mi się ,na pweno wypróbuję!!
Angelikabg! Dziekuję serdecznie za ten hurt komentarzy - (tylko po co ta Pani?).Cieszę sie, że moje przepisy Ci wychodzą.
Dziekuję rownież za wszystkie inne komentarze, które otrzymałam, jest mi niezmiernie miło je czytać.Pozdrawiam! Irena
Baaardzo nam smakowały. Dzięki.
ja jutro spróbuję je zrobić:) strasznie przepis mi się spodobał:) ciekawe jak wyjdą? pozdrawiam- ps. mój mąż lubi ostreeee więc będą w sam raz
A propos, szkoda że się nie znamy osobiście, chyba odległośc ciut za daleka