ojej...BOSKIE - to mało powiedziane, zanim usmażył się pierwszy juz był zjedzony :-) wygląda tak pięknie....a jak smakuje.......POEZJA ,dzięki i polecam
bardzo ciekawy przepis-lubię takie ,więc pewnie wypróbuję ,tylko czemu ma służyc proszek do pieczenia
Odszukane komentarze:
luckystar w dniu 2006-12-21 napisał(a):
Janku, wlasnie szukalam jakiegos sosu do mojego kulebiaka, po latach tego samego nawet kulebiak zasluguje na odmiane, no i mam, brzmi ten Twoj sosik (kocham takie ogniste dodatki) bardzo interesujaco i zrobie napewno. Dzieki za przepis. :))
luckystar w dniu 2006-12-26 napisał(a):
Janku, tak jak obiecywalam, zrobilam ......i gdyby ten sos nie byl tak ostry to powiedzialabym, ze jest "niebianski" Ja i moja rodzinka lubimy ostre potrawy a sos byl jedzony do wszystkiego oprocz deserow !!!!! jest wspanialy "wyparl" chrzan i cwikle i na pewno zagosci na moim stole przy kazdej okazji.Zamiast pasty chilli, dodalam moja wlasna z papryczek "scotch bonne"(nie jestem pewna jak sie pisze, a teraz nie bede sprawdzac) Uuuuucccchhhhh!!!!Ostro poszlo ale to zdrowo. Dziekuje bardzo :)) Nawiasem mowiac scotch bonne jest najostrzejsza papryka na swiecie, na samej gorze tabeli ostrosci, wiec do niej podchodze tylko w podwojnych rekawiczkach,
ja robie ja troszke inaczej...
piers pokrojona w paseczki dokladnie obtaczam w przyprawie do gorosa i smaze na goracym oleju ,ukladam w miske kolejno warswami :usmarzona piers,czerwona cebulka pokrojona w piorka, na to majonez,ketchup,puszka kukurydzy,majonez ,ketchup,i kapusta pekinska lekko sole kapustke.
Ślicznie wyglada kolorowe warstwy a smak....jeszcze lepszy;-)
Polecam
oooo i Ciebie też znalazłam
....wybacz, że dopiero teraz dajemy komentarz...robiłyśmy te ciasteczka razem z Moniką (użytkownikiem MoniQa)...ona mnie przekonała, bo jeśli chodzi o mnie to ja nie lubię kokosu...więc zrobiłyśmy pół na pół ....jedne ściśle wedłu przepisu, a przy drugich zamieniłyśmy kokos na zmiażdżone migdały...i szczerze pisząc...obydwa były wyśmienite!!Dodam jeszcze, że Monia mnie przechytrzyła i wpierw dała te z kokosem mówiąc przy tym, że to są te z migdałami..hehe..a to cwaniara
..i w końcu wyszło na to, że te z kokosem BARDZIEJ mi smakowały!!...na dodatek, z nienacka wpadł jej chłopak i wyjadł prawie wszystkie, więc musiałyśmy piec jeszcze raz
...ale naprawdę..ciacha są REWELKA!!Nasza trójca - Monika, ja i Michał SZCZERZE POLECAMY ten przepis!!Dziękujemy AUTORCE
pozdrawiamy...aha i jeszcze jedno - przepis na stałe wchodzi do spisu naszych ulubionych łakoci
BUZIACZKI!!
Marchewka pyszna. Przypomniała mi obiady mojej Babci. Tylko wedlug twojego przepisu smaczniejsza
. Jeszcze nieraz zagości na moim stole.
Nie trzeba gotować mleka.
Bardzo dobre. Zrobiłam więcej i jutro też się będziemy zajadać.
A moze uzyjesz semoliny, jest ona roznej "grubosci", to wybierz wielkosc przypominajaca grysik lub kasze manne /ale chyba semolina, grysik, kasza manna - to prawie jedno i to samo/. Zycze powodzenia, ale moze lepiej poczekajmy na wyjasnienie autorki.Pozdrawiam!
Gratuluje talentu!!!!!!!!!!!!!!!
poki co jeszcze sie nie zrazilam, a mam zamiar zrobic ok 18 sztuk!!!! dam znac jak mi poszlo po sobotniej imprezce papapapap