Przyznam szczerze, że do tej pory przegrałam starcie z niejedną babą. Ale ta babka kokosowa jest naprawdę świetna. Jest łatwiutka w przygotowaniu, tania i - co najważniejsze - bardzo smaczna. Za radą Kasi dodałam mniej wiórków, wyszła dość krucha, ale nie rozsypywała się, z łatwością dała się pokroić. Dodam, że piekłam w nieco niższej temperaturze, w moim piekarniku po godzinie pieczenia w 200st.C na pewno by się przypaliła.
Oto moja babka, którą dodatkowo potraktowałam polewą czekoladową. Może fotki zachęcą Was do wypróbowania przepisu:) Ja polecam.
Będzie mi bardzo miło Dorotko, jeśli wykorzystasz moje zdjęcia do prezentacji swojego przepisu
Danko serwowałam na wczorajszy obiadek. Pyszne , tylko nie wiem dlaczego ziemniaczki przywarły mi do blaszki. Posypałam
je przyprawą do ziemniaków no i wcześniej skropiłam je olejem (bo tak było napisane na opakowaniu przyprawy). Czyżby w tym
tkwił problem? Może ktoś mi podpowie...
cieszę sie, że smakuje. Pozdrawiam.
Ave bardzo sie ciesze ze smakowalo! No i oczywiscie, ze zdecydowalas sie na moj sposob podania tej zupy.Wielkie dzieki za piekne zdjecia. Czy pozwolisz abym jedno (dla zachety
) wstawila do przepisu? Ja bardzo lubie tak przyzadzona zupe cebulowa no i oczywiscie "pokrywke" czy tez paluszki jako przegryzke do niej. A jak widac na zdjeciach tak podana zupa swietnie sie prezentuje. Ave jeszcze raz gratuluje talentu fiotograficznego. Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziekuje za uznanie.
Bardzo sie ciesze ze wam smakuje,naprawde ma niepowtarzalny smak!!! Pozdrowka!!!
Dzieki dziewczyny za mile slowa!!! Bardzo sie ciesze ze wszystkim smakuja.Ja tez je uwielbiam! Pozdrowka!
Baska, rozumiem, ze to oznacza "bardzo dobra"? ;) Ja poki co czekam na mlode warzywa, w tym buraki.
Justa - ja tez :)
Mońcia lubię eksperymentować, ale nie zaryzykowałabym jajek do zupy cebulowej
, to pływające "coś" to kleksy z bardzo gęstej śmietany
.A chlebek robię prościutko: smaruję jedną stronę masłem i kładę na patelnię z roztopionym tłuszczem tą stroną nieposmarowaną. Jak się zrumieni przekładam na drugą, tą smarowaną, stroną na patelnię, a na tej zrumienionej kładę plasterek żółtego sera i zapiekam (nieraz przykrywam na chwilę przykrywką, żeby ser się szybciej rozpuścił. Potem posypuję tylko lekko papryką w proszku (a częściej keczupem) i mniam, mniam...
zrobiłłam dzisiaj na obiadek, podałłam z frytkami i surówkami ... poprostu suuuper. Polecam
Hej Magda, bardzo sie ciesze że skorzystałaś z tej modyfikacji (marchewka), myśle że nawet są lepsze niż z samą cebulą, bardzo apetycznie wyglądają na zdjęciu, pozdrawiam serdecznie danka
Pyszne! Może tylko mogły być więcej pikantne, ale to zależy od keczupu.Następnym razem marchewkę pokroję w kostkę i dodam ostrej papryki.
Robiłam dzisaj na obiadek. Mięsko marynowało się w ketchupie przez cały dzień i noc ;) Nie wiedziałam tylko, która stroną follii owinąc udka wiec wstawiłam w naczynie żaroodporne ;) (Teraz już wiem, że matową stroną : P )
Było smaczne, ale bez rewelacji. Skóka ma rewelacyjny smak, wiec pewnie kiedyś powrócę do tego przepisu.
Pozdrowienia :)
Roladki były dziś u mnie na obiadek.Polecam wszystkim,bo są naprawdę pyszne!!Wykorzystałam pomysł z marchewką z ostatnich komentarzy.
A tak wyglądały moje roladki: Dziękuje za przepis i pozdrawiam autorkę!!