Czasem jak nie mogę dostać chleba w sklepie a są jeszcze bułki (niestety zwykle po całym dniu leżenia zeschnięte :( ) to robię własnie wtedy podobne bułki tyle że podgrzewam je na parze i dopiero potem nadziewam. Też pyszniutkie.
Kurczę, czasami właśnie ta śmietana zupełnie bez powodu się waży :) Mój patent to miksowanie długo, ale na najniższych obrotach. Musi też być porządnie schłodzona, jeśli to możliwe - włożyć na 12 godzin przed ubiciem do lodówki na górną półkę.
A co do masy, to nie wiem jakim cudem - ale mnie wyszła zupełnie płynna. Przyznam się, że trochę mnie to przeraziło ;) ale i tak się zsiadło, bez dodawania dodatkowej żelatyny.
pyszna do schabowego
A ja robie sos sama. Zmiksowane pomidory mieszac z odrobina wody, dodaje bazylie, sol, pieprz i lyzeczke cukru.
albo robię domowy ketchup na koniec lata, aby starczyło do następnego sezonu - jest rewelacyjny jako sos do pizzy (ale nie tylko). A jeżeli już mi się skończy - wtedy mieszam koncentrat pomidorowy z ketchupem ze sklepu, doprawiam chili, tasco, łagopdna papryką, ziołami (co akurat mam w domu), w ostatecznosci sam koncentrat albo sam ketchup.
A co z sosem pomidorowym? Skad go bierzecie? Keczup czy cos takiego?
ale było pycha, masakra,powiedziała moja córka gdy skonsumowała pizze.najpierw uśmiałyśmy się serdecznie czytając przepis aż nas brzuchy rozbolały,bo tak zabawnie piszesz.ale mam jeden mały problemik-w jakiej temp.pieczesz i jak długo bo ciągle zaglądałam do piekarnika
Ja robie zawsze z platami makaronu z firmy Barilla. Lasagne gotowa jest w 20 minut. Makaron zawsze jest miekki.
Hej. zrobilam te bezy ale wogole mi nie wyszly. surowe w srodku a na wierzchu za bardzo przypieczone. nie wiem co
robilam nie tak. a te beziki na zdjeciu wygladaja tak slicznie. chyba juz nigdy nie wezme sie za pieczenie bezow
Bardzo dobre to ciacho!!(ten kawałek widoczny na zdjęciu nie jest zbyt efektowny bo był rozmrażany)Ciasto piekłam tydzień temu, wszystkim bardzo smakowało!Polecam!!
ja obstawiam że po 6 miesiącu można się skusić
Za zrobienie zabierałam się od jakiegoś czasu - skuszona Waszymi wspaniałymi zdjęciami dzisiaj zrobiłam. moje były z sosem czosnkowym i czerwonymi buraczkami. Pycha.
Ciasto po wyrośnięciu przełożyłam na omączoną deskę (można na stolnicy) - pocięłam na kawałki i z każdego formowałam placuszek. Jak przyszło wrzucać do oleju miałam już czyste ręce, nic mi sie nie kleiło.
Zastanawia mnie dlaczego nie chłonęły prawie wcale oleju ( przeważnie wszystkie tłuszczowe wypieki trzeba porządnie osączać na ręczniku papierowym - tutaj był on prawie wcale nie tłusty)? Czyżby ziemniaki dodane do ciasta to powodowały?
Jutro na zimno spróbuję z dżemem lub cukrem pudrem - być moze zastąpią racuchy.
Na pewno będzie powtórka
Absolutnie i pod żadnym pozorem nie wolno obgotowywać płatów lasagni:)
Trzeba poprostu dawać wiecej sosu. Ja robiąc lasagne robie sos beszamelowy z 1 litra mleka 2 łyżek masła i dwóch łyzek maki i zalewam nim ```````makaron,wtedy płaty nigdy nie sa twarde:)
Pozdrawiam
Zrobilam w sobote ;o))) Naprawde pycha.... A z reszty pieczarek, bo zostaly mi z nadzienia, zrobilam sosik.Podalam z ziemniakami i surowka z pora.
GORACO POLECAM ;o)))