nie wiem jak inne ale ja pierwsze swe kroki po wstaniu z łóżka kieruje do czajnika aby wstawić wodę na kawę( moją poranną dawkę kofeiny)
Skusiłam się, nie żałuję. Robiłam z kapustą i grzybami, a część na słodko - twaróg lub powidła. Te z kapustą i grzybami "poszły" na pierwszy ogień. Cieszą się powodzeniem nie tylko w mojej rodzinie - kolegom syna smakowały jako drugie śniadanie. Pozdrawiam.
Bardzo ciekawy artykuł.
Brawo Wróbelku 
ale czy ptaszynki pijają kawę?
znam taki chlebek, ale zamiast żółtego sera w masie, po posmarowaniu kromki przekładane były plasterkami serka hochland - było pyyyyszne, faktycznie jak pisze betakem karkóweczki, steki i kiełbaski mogą się schować ;)). Na pewno zrobię chlebek również w twojej wersji i na pewno będzie równie pyszny jak ten który pamiętam :)) pozdrawiam
Ja przed pieczeniem roztrzepałam 1 żółtko i wymieszłam w nim pokrojone filety, a następnie opanierowałam każdy kawałek w płatkach. Nawet nie było czuć, ani widać tego żółtka, a panierka nie odpadła. Polecam. Dzięki za ten przepis- smaczny, a jednak jest trochę inaczej niż zwykle.
zrobiłam,pychotka!!!!!!!!!!!!!1
Dobrze pamiętasz...
Sądzę, że połączenie tej bezy i masy kawowej da WłAśNIE TAKI smak. Niedługo, jak już ogarnę się ze wszystkim, wezmę się za ten smakołyk.
Wiem,który smak masz na myśli.
Myślę,że z kawą masa będzie super.Przesiej przez sitko łyżeczkę lub dwie kawy rozpuszczalnej.Daj znać jak wyszło i wstaw fotkę.
Upiekłam i zastyga galaretka. Już nie mogę się doczekać !!! Masę oczywiście musiałam spróbować i....REWELACJA!!! FANTASTYCZNA!!!
Dziękuję w najblizszym czasie wypróbuję i dam znać zwalorów smakowych pozdrawiam madzina!!!
zrobiłam Twoje ciasto i jest bardzo dobre, ale nie da się zjeść więcej niż jeden kawałek na raz, dla mnie troszkę za słodkie. Następnym razem zmniejszę ilość cukru, dzięki za fajny przepisik
Kochana - wygląda PRZEPYSZNIE!!! Dodałam do ulubionych i w najbliższym czasie zrobię. Chodzi mi jednak po głowie, aby połączyć bezowy spód z masą kawową (wiesz, że mam na punkcie kawy obsesję
). Jak zrobię - dam znać i zjemy go - oczywiście z małą czarną. Pa.
Acha i jeszcze jedno czy to zdjęcie zamieszczone pod przepisem jest z gazety, czy to jest Twój wypiek, bo piszesz, że przepis przetłumaczyłaś z gazety.
Wczoraj moi rodzice obchodzili rocznicę ślubu,jako niespodziankę zrobiłam im Twój tort i muszę powiedzieć,że był przepyszny.Jest łatwy w zrobieniu i nie jest czasochłonny wiem coś o tym bo mam trójkę dzieci i udało mi się go przy nich zrobić.Dzięki za przepis.Pozdrawiam.Teraz będę częściej piekła ciasta.
Kamilko niestety, nie wiem co z niego będzie bo cały słonecznik utopił się w serze (ser był najwidoczniej za rzadki - kupiłam taki w wiaderku, najlepiej chyba kupić w kostce i samemu zmielić) na razie jest w piekarniku dam jutro znać co z nim, ale myślę że będzie jadalny, poprostu będzie ze słonecznikiem w środku, pozdrawiam Cię serdecznie.