Brawo za odwagę kulinarną .. służę koperkiem ostatni wysiew zbiór w okolicach października i .. nadal pachnie koperkiem z ogródka ))
To trzecie zdjęcie robi ze mną takie coś, że najchętniej wżarłabym się w ekran! Jutro idę po młodą nowalijkową kapustę - guzik mnie obchodzi, czy rosła u nas pod folią, dając sobie w żyłę azotany czy inne azotowe używki, czy przypodrygiwała na pace z Hiszpanii. Mam smaka na kapustę z masłem i koperkiem! :)
Też podobne lubię, tylko zamiast gotowego sosu toffi - po prostu z bananami, sokiem z cytryny i miodem akacjowym :)
inga ... odpowiem w wolnej chwili ..jeszcze dzisiaj , można drukować przepisy ..
Teraz to można pomarzyć o drukowaniu przepisów. Dramat to jakiś. Ciekawe komu to wszystko przeszkadzało. Było ładnie, przejrzyście, czytelnie. Trzeba się ewakuować ze strony, która wygląda jak inne, pospolicie. Nie wiem jaki był cel ale na pewno chybiony.... I te komentarze- trzeba się przyzwyczaić bo strona potrzebuje zmian. No to macie zmiany ale na gorsze.
kto mi powie jak teraz się drukuje przepisy?
Możesz opisać bliżej serek Bieluch, ponieważ mieszkam za granicą i nie wiem jakiego w tym wypadku mogłabym użyć serka zastępczo.
Zawodowstwo :) To powinna być Twoja codzienna rutyna :)
Bardzo fajne. Ja robiłam z mąki żytniej.
Ja kładę na zimną patelnię i dopiero rozgrzewam wtedy lepiej się tłuszcz wytapia.
Robiłam z kindziuka, pycha:)
Ja również dołączę do grona fanów tych pysznych rogalików :-) Z podanej porcji ciasta wyszło mi ich około 120 - duże koło dzieliłam na 16 trójkątów i wyszły super maluszki na jednego gryzka :-)
Bardzo smaczne pulpety, a sosik to już poezja:))
Zrobiłam z piersi kuraka, bo takowe miałam zamarynowane w pieprzu ziołowym i papryce... Wskoczyły pomielone do pulpetów:)) Sos z kiszonymi ogórkami smaczniasty i nie mogłam się od niego oderwać:)) Dzięki za przepis:)
W miniony weekend upieczona po raz enty i, niezmiennie, udana i pyszna:) Tym razem z truskawkami i kruszonką od glumandy. Przepraszam za estetykę zdjęcia, ale pstryknęłam na roboczo, od razu po wyjęciu ciasta z piekarnika - później już nie byłoby co fotografować
Jak zawsze, polecam przepis i pozdrawiam Bożenę:)