trzeba pamiętać, by trzymać ten olej wyłącznie w lodówce, to bardzo ważne, bo jeśli będzie stał w innych miejscach :szafkach, oknie, stole- traci właściwości z prędkością światła.
Ponadto polecany jest w skutecznej walce z ubocznymi skutkami jakie występują w organiźmie po radioterapii- polecam z własnego doświadczenia- skutkuje.
Zrobiłam makaron według tego przepisu,mąki weszło mi o wiele mniej.Przepyszny!!!!!,zapomniałam jak mogą smakować "swojskie nudle":)ostatnio robiłam chyba z 18 lat temu.
Dzisiaj na śniadanie zrobiłam te bułki. Bardzo dobre, zobaczymy co będzie z nimi jutro. Skorzystałam z porad ekkore, tzn. wode zmieszalam z mlekiem i dałam im trochę czasu żeby wyrosły. Nie umiem jeszcze uformować ładnych bułeczek, ale co tam, najważniejsze że smakowały. A oto efekt
jakoś mi nie pasowało.....coś za długo jak na schab :)
Swoja drogą spróbuj może kiedyś na parze......pare minut a soczysty i pyszny.
A czego się bałaś - as ? Wiesz, że ja kiedyś chciałam wstawić przepis dwuskładnikowy na mannę w kostkach do zup owocowych ( jagodowej ) o ktorej piszę wyżej, i okazało się to zbyt "trudne" - bo na czym była ta kaszka - rosołku czy mleku - zabij mnie, nie wiem ! Jak zdobędę kaszkę to popróbuję i Twoje kluseczki też. Pozdrawiam i proszę o następne.
Już poprawione :-) przepis od znajomej i tam był taki czas podany nie zauważyłam ze źle przepisałam z kartki, ja czas duszenia skróciłam do około 1 godziny bo również pomyślałam że może to wyjść zbyt suche
:-) Pozdrawiam
Właśnie zajadam, przyznam bardzo dobry, troszkę czasochłonny ale warto go zrobić.
Ciesze się, że się Wam podoba. Bałam się, że mnie skrytykujecie, że taką prościznę publikuję. My bardzo te kluski lubimy, a w internecie nie znalazłam takiego przepisu. Dlatego chciałam się przepisem podzielić z Wami.
Dziękuję bardzo Izma i Iwcia, cieszę się że się moje wyroby podobają, również pozdrawiam
Bardzo fajniusie kluseczki :) Uwielbiam wszelkiego rodzaju kluski. Z pewnością je wypróbuję. :)
Zapomniałam dodać, że zrobiłam z kluskami :)))
Robię podobny sos, ale prościej - ugotowane jajka na twardo ścieram na drobnej tarce, dodaję chrzan, śmietanę i dosmaczam. :)
Babcia na pewno miała świeży chrzan, stąd ten sos na ciepło, dzisiaj chrzan w słoiku ma już wszystkie dodatki smakowe.
Robię "tarte ciasto" z mąki i jajka, muszę zrobić z manną.
Jak zrobię więcej ciasta, to ścieram na papier do pieczenia i suszę, potem do słoiczka "na zaś" :)
Znowu, znowu i znowu...zrobione. Tym razem do jagnięciny. Janeczko, dla mnie to najlepsze buraczki zasmażane.
Iwcia, jak groziłam, tak zrobiłam. Zjadłam talerz, A. zjadł dwa, hmm...Dla gości zostanie, bo zrobiłam "na zapas" hihi. U mnie dodatkowo mała marchewka i bez ogórków (nie przepadamy za ogórkiem gotowanym, nawet w storganowie). Do smażonej cebuli wsypałam papryki, również wędzoną dla podkręcenia smaku i lekko przesmażyłam (oczywiście paprykę sypałam na przestudzoną patelnię, żeby nie "dostała" wysokiej temp, przez co staje się gorzka). Pycha!!! Dzięki za przepis:))