Mania233 czekam na efekt końcowy i Twoje podsumowanie ;) Miło, że skusiłaś się na mój przepis :)
Witam,właśnie robię barszcz z pani przepisu,mam nadzieję że wyjdzie pyszny,bo jeszcze nigdy mi dobry nie wyszedł,pozdrawiam :-)
Lea2 - swoim komentarzem wstrzeliłaś się w moje wigilijne myśli.... Pierożki / uszka będą na pewno, ale jeszcze pomyślę nad zupą - bo jeśli barszcz, to ( jak na załączonym obrazku ) farbowanie ciasta nie ma sensu - a jeśli polane masłem z cebulką, wtedy się pobawię - choć spirulina lub zielony jęczmień mogą być nie do zdobycia. Dzięki za zainteresowanie i pozdrawiam !
Diękuję Drogie moje za miłe wiadomości ze zdjęciami - bardzo mi miło że smakowało
MarSo - czy dla potrzeb zdjęcia widać kawałeczki piersi ? Bo taka moja drobniutka uwaga - mięso powinno być dobrze przykryte zalewą - jak w przepisie. Każdą z Was oddzielnie pozdrawiam !
mak zalewamy mlekiem, czy wodą???
Wahałam się co do tych żeberek w rosole ,bo nigdy wieprzowiny nie dodawałam,dlatego dałam mniej niż w przepisie. Mimo to rosół wyszedł idealny,klarowny ,smakowity.Podałam ze swojskim makaronem.
Mariotereso, też lubię tak eksperymentować, a zwłaszcza z kolorami... :) Jeżeli ciasto ma być mocno zielone, to dodaj oprócz szpinaku trochę spiruliny albo zielonego jęczmienia. Natomiast kolor pomarańczowy to trochę soku i miąższu marchewki lub kurkumy i papryki też. Żeby uzyskać czerwony kolor to sok z wiśni, koncentrat barszczu czerwonego, ugotowany czerwony burak lub trochę budyniu wiśniowego. Niebieski, fioletowy to owoce lub sok z jagód albo jeżyn... Życzę powodzenia w tworzeniu
Pozdrawiam
To i ja się pochwalę że dziś zrobiłam
z połowy składników na próbę, , na razie bomba, ale poczekam już te 2-3 dni ...chyba
Pytanie mam - ile czasu mogą leżeć w lodówce? Czy można je zrobić np. tydzień lub dwa przed świętami czy inną imprezą?
Pycha :) Również z jajkiem sadzonym
Megi, miałam wąski, długi płat. Fotkę zrobiłam, tzw roboczą, jak próbowaliśmy zaraz po wystygnięciu. Nie zdążyłam zrobić w całej krasie, na półmisku :))
Och boczuś ach ten boczuś ...dietetycy załamują ręce a my tymczasem wcinamy z apetytem ..![]()
Pati płat boczku rolowałaś czy tak z ''metra'' położyłaś do piekarnika ?
Bardzo mnie to cieszy, że wyroby smakują Tobie i gościom , szkoda, że żadnej fotki nie zdążyłaś machnąć ![]()
Pozdrawiam cieplutko.
Zrobione i w całości zjedzone przez gości i nas samych. Zrobiłam też boczek, razem ze schabem marynowałam i piekłam wszystko 2 godz (boczek, 1kg, schab 1,,5kg). Normalnie wszyscy się rzucili na ten boczek, pierwszy raz zabrakło wędliny hahahaha. Przepis powędrował dalej:)
cieszę się że smakował ;):) Pozdrawiam
Mariateresa, cóż tu pisać, goście pożarli i piali z zachwytu. Z trzech litrowych słoików zostało tylko kilka kawałeczków (dla ścisłości, schowałam, żeby dzisiaj jeszcze posmakować hihihi). Przepis poszedł dalej:))))