Dorotko, jak do nich dzwoniłam, to pani powiedziała, że myślą o tym, żeby każdy mógł u nich kupować i podobno już w październiku można będzie, pozdrawiam. Ewelinko, może zagotowałaś żelatynę ? a jak masa jest trochę chropowata to obtocz ją ciut, ale to naprawdę ciut w mące ziemniaczanej wtedy będzie gładziutka, a co do miękkości masy jak Ci nie twardnie może za mało cukru?. Danusiu czy mam rozumieć, że już uruchomili sprzedaż detaliczną?, bo w regulaminie piszą, że sprzedaż tylko dla firm.
dopiero teraz odpowiadam (urlop :) , ale pewnie już sami wypróbowaliście - zalewam ciepłą zalewą i pasteryzuję pokrywką do góry (nie odwracam do góry nogami); myślę, że zalewa może być również chłodna, bo przecież nabiera temperatury podczas pasteryzacji. smacznego!
Cieszę się że pomimo lata pieczecie mój keksik ;) i że Wam smakuje!!
Ja czekam z nim do świąt - taka to już u nas tradycja że robi się go na świeta.
Pozdrawiam!
Witam:)
znam doskonale tą potrawę, jest przepyszna! można ją z powodzeniem zamrozić w plastikowych bądź aluminiowych pojemnikach po przygotowaniu. Dodam do przepisu kilka moich wskazówek - ważne jest, żeby dobrze doprawic sos i bakłażany(nie mogą być mdłe), dobrze jest też obrać bakłażany w paski( co drugie pasmo), poniewaz jak wiemy - bakłażan ma twardą skórkę i czasem można mieć kłopoty z krojeniem ich na talerzu). To chyba tyle :) aha! we Włoszech to danie nazywają "la parmigiana" :) pozdrawiam :)
bardzo ładne opowiadanie
Kiedy byłam w Panie nie mogłam jeszcze zakupić ale chociaż popatrzyłam i szukałam podobnych rzeczy w innych sklepach(nawet z zabawkami dla dzieci tam mają foremki do zabawy ciastoliną) ale zarejestrowałam sie w ich sklepie internetowym i można juz zrobić zakupy
Zrobiłam, bardzo smaczna zupka :)
Piekna historia. Codziennie idąc ulicą powinniśmy rozsyłać swoje uśmiechy. A może akurat ktoś, przechodzący obok nas, będzie tego potrzebował? Nie zdajemy sobie sprawy, że każdy mijający nas człowiek ma jakiś problem. A czasami wystarczy tylko jeden szczery uśmiech by dzień stał się piękniejszy..
bardzo dobry przepis - to pierwsze racuchy ktore nie wciagneły tłuszczu-pycha !!!!!
a ile ma być tego alkoholu?
A co z alkoholem?
I ja się odwarzyłam,no i wyszła pyszniutka chrupiąca chałcia -co prawda jedna bo zmniejszyłam przepis o połowe ale dodałam ciut więcej cukru i ciutkę soli.Naprawdę przepis rewelacja!!!Na śniadanko z masełkiem i dżemem a do tego kakao.(marzy mi się... bo do śniadanka to ona nie doczeka:))