U nas w slkepie ze zdrową żywnością nie ma takiej mąki.Przeczytałam w internecie że mąka typ 1700 to mąka orkiszowa, czy mogłabyś to potwirdzić. Chciałabym upiec Twój sernik moja synowa uwielbia serniki staram się za każdym razem jak do mnie przyjeżdza zrobić inny.
Czekam i pozdrawiam
Uniknąć kłopotu można w prosty sposób: swieże jajko ma zwięzłe białko, nawet wylane bezpośrednio ze skorupki do wody nie tworzy falbanek sprawdzilem/zauważyłem to wilokrotnie. No i nie wlewam jaj na wrzątek. Po zagotowaniu wody dolewam nieco zimnej, by nie bulgotało i zmniejszam płomień.
zależy kto co lubi ja robię tak bo mi smakuje
Kłopot jest wprost proporcjonalny do wysokości z jakiej wpuszczamy jajko do wody czyli im wyżej tym "falbanki" większe! Zdecydowanie nie lubię parzyć się gorącą parą więc posługuję się chochelką i w ten prosty sposób udaje mi się wlewać jajka bezpośrednio na powierzchnię wody. Sposób z woreczkami jakoś mnie nie przekonuje - jak zapobiec przywieraniu białka i jakiej folii użyć z racji na temperaturę!?
Są bardzo pyszne i naprawdę warto spróbować! Ja robiłam je bez przekonania,skusiłam się tylko dlatego ,że było tak dużo pozytywnych komentarzy.No i nie rozczarowałam się ,a wręcz przeciwnie:)
Salatka zniknela bardzo szybko :) Dla efektu kolorystycznego dodalam jeszcze czerwona fasole z puszki.
bahusku pochwała w Twoich oczach... wróć w literkach
jest dla mnie bardzo miła. Cieszę się ża konserwka przypadła do gustu. Też już bardzo mam ochotę tylko zaraz wyjeżdżam ale jak wrócę z urlopu to zrobię, będzie coś innego na kanapki. Pozdrówka (i przy okazji raz jeszcze powrotu do zdrowia i spokojnych snów)
Dzięki za fotkę i komentarz zojka69. Super wyglądają twoje gołąbki, sosik też mi sie podoba (mniam)
cieszę się że ciasto się udało i smakowało pozdrawiam madzina!!!!
Świetny pomysł - też spróbuję...
Są takowe przeciery, robi je WŁOCŁAWEK (tfu!)
Dzięki dobra kobieto!!! mąż już 13 lat (od dnia ślubu) jęczy mi że nie robię mu jakich "parowańców"
- mamusia to mu robiła. Smiem twierdzić, że uratowałaś moje małżeństwo...
Muszę wam powiedzieć:)że mnie to ciacho też lepiej smakuje od tradycyjnej,może nie wyrosły jej bardzo wielkie góry,ale to wina naszego piekarnika.Osobiście,wolę ciasto ptysiowe bardziej płaskie, wtedy sie lepiej kroi,i masa lepiej przylega.
Witam, ja dodaję przyprawy z zupek, por, fasolę czerwoną z puszku, i kukurydzę konserwową, a zamiast szynki podsmażoną pierś z kurczaka pocięctą w kawałaki. Pozdrowienia z Gdańska... :)
Super nareszcie inna "karpatka" . Pozdrawiam