Różyczko,bardzo się cieszę,że jednak troszkę się przekonałaś do tego smku:)No niewiem co mogłoby być nie tak z tym proszkiem:(
Ja też nie wyczułam goryczy,może to też ten dżem porzeczkowy,tak gdybam;)
Chciałam podkreślić,że to nie jest mój wymyślony wypiek.Znalazłam go w necie,wydał mi się ciekawy a przede wszystkim prosty ,więc spróbowałm RAZ go wykonać.Dla mnie wyszedł odpowiedni,dlatego wstawiłam go tutaj.
Proszę wcześniej obejrzeć link
zrobiłam te ciasteczka:)rodzince bardzo smakują , a mi ta srednoi na jeza ale do popołudniowej herbatki jak znalazł!
Ilko wiesz moze co jest przyczyna tego ze ciastka jak sie piekły to sie rozlewały???
Zrobiłam to ciasto jeszcze raz,w miseczce żaroodpornej:)) dałam dodatkowo łyżeczkę cukru waniliowego,proszku tylko na czubek noża, tym razem wyszło wyśmienite.Bardzo przepraszam Monami, ale nie przekonasz mnie, że nie czuć proszku w tym cieście,zrobiłam wcześniej i wiem! bylo gorzkie i palące.Oto moje ciasteczko, tym razem wyśmienite.
Chlebuś super/wyrośnięty nie w północnym oknie:)))P/.Pieczony na pewno dłużej niż pół godz.
Świetny pomysł:)
pycha wręcz przeypyszne nigdy czegoś tak pysznego wcześniej nie jadłem
Wiem:)My też;)Zrobiłam też ciasto"czarny las" z tymi wisienkami.Pychota.Pozdrawiam:)
Tak mi wyszło ciasto, bardzo mięciutkie i dobre. Zrobie jeszcze nie jeden raz i tak bardziej w pełni, bo tym razem nie dodałam bakalii do ciasta (w głowie siedziało mi że masa z bakaliami) ale okazło się że mało tego, na górę miałam dać posiekane orzechy włoskie ale tak jakos mi się zapomniało i wsadziłam do pieca. Nie zrobiłam również polewy bo nie lubię :/ ale nastepnym razem będzie ciasto w pełni wykonane :D ale super przepis!!
To chyba nie był mój dzień:):):)Mi rolada nie wyszła.Ciasto było zbite i jakieś twarde,chyba dałam za dużo mąki.
dziekuje serdecznie za rade:) kupilam dzis naczynie 6l, wisnie juz siedza w srodku.....niestety wypelnily caly sloj i nie zmiescilo mi sie ok 0.5 kg cukru.wisnie byly bardzo dorodne i bardzo slodkie, mam nadzieje ze za kilka dni objetosc ich spadnie i zmiesci sie reszta cukru(o ile nie bedzie wystarczajaco slodkie).mialam nie lada klopot zeby znalesc naczynie, jedyne jakie znalazlam to 6l a potem 12l nic po miedzy:( mam nadzieje ze to ktore mam wystarczy, jesli nie to je podziele na dwa(mam jeden sloj 4l) juz sie nie moge doczekac kiedy sie zrobia, yummi!po zrobieniu przechowujesz nalewke hermetycznie zamknieta?a i jeszcze mamy problemy z pogoda, nie za wiele slonca ostatnio,mam nadzieje ze to nie przeszkodzi.dziekuje raz jeszcze za odpowiedz:P i z niecierpliwoscia od dzis czekam i opiekuje sie nalewka:P
sosik pychotka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!