Dżanina, grzesz, ile wlezie!!!! Kulinarnie
Ja tam nigdy nie żałuję, moja wątroba też nie.
Smosiu, a wiesz, że nie przyszło mi nawet do głowy, by spróbować na ciepło? Choć przy tych składnikach to nawet oczywiste...
Kto chętny, niech podgrzewa. Kto odważny - decyduje się na zimną wersję. Chętnie poczytam o karpiowych doświadczeniach. Pozdrawiam
Witku, toż pisze jak byk, że to danie dla odważnych ![]()
Aleex, tak - to danie na zimno. I naprawdę je polecam. I naprawdę, najmniejszego znaczenia nie ma fakt, iż jest to świąteczne danie mojego dzieciństwa.
No dobra, trochę ma... ![]()
Fajnie, że można przygotować wcześniej. A, że na zimno, cóż to szkodzi? Chociaż jakby kto bardzo chciał, to pewnie można podgrzać w piekarniku lub mikrofalówce, prawda? Dziękuję za pomysł, może odważę się niebawem.
Przepis na ciasto pycha! Rogale wyszły o niebo lepsze niż te prosto z Poznania. Ja zmieniłam jedynie przepis na nadzienie, zrobiłam je według tego
http://www.wielkiezarcie.com/recipe27773.html
Polecam! Są wspaniałe <3
a oto zdjęcie
Czy to Twoje danie podaje się na zimno? Brzmi ciekawie, niewykluczone, że się skuszę, ale muszę mieć jasność. Pozdrawiam, Aleex :)
Bardzo smaczne ciasteczka.Poszłam na skróty i nie stapiałam masła lecz wszystko wymieszałam na ''żywca". Użyłam mąki z pełnego przemiału i myślę,ze to m.in.zasługa ich kruchości i smaczności ![]()
No i wyjaśniło się dlaczego Krysia ma taki piękny miodowy kolor ... to sprawka miodu gryczanego. Nie mniej w obu wersjach ciacho wygląda apetycznie )).
ja tak robiłam Marlenkę
Droga DF: 1.8 szkl = 306 gramów (wg internetowego przelicznika).
No tak 3 łyżeczki proszku na 300 g to troszkę dużo, ale jogurt/maślanka chyba tyle potrzebują do wyrastania. Przepraszam Autorkę za moje wścibstwo.
Dzisiaj upiekłam :) Wyszły przepyszne :) Myślę żeby zrobić jeszcze jedną porcję z dżemem :)
Za dekorowanie zabieramy się z całą rodzinką :) Dziękujemy za przepis :)
A z jakiego przepisu robiłaś Krystyna 911 marlenkę? Dużo się różnił od tego?
Ja nigdy nie lubiłam selera - poza paroma wyjątkami, gdzie komponował się z całością. Po przeprowadzce, może z braku bulwiastego nagle odkryłam naciowy (wcześniej używałam go do może dwóch sałatek, nigdy do gotowania, no chyba, że miał wyjść i trzeba było zużyć). I polubiłam bardzo. Uwielbiam smak cebuli zalanej oliwą i uduszonej razem z selerem - to podstawa większości wszystkiego co trzeba dusić.
W wyobraźni chodzi mi pasztet z selera, soczewicy i cebuli cukrowej, może z dodatkiem marchwi dla koloru, wszystko zaprawione papryką jalapenio albo serano (jedna sztuka na całość)
Ile to jest 1.8 szklanki mąki?
A ja tam mam ochotę spróbować. Lepiej grzeszyć i potem żałować...
Proste a genialne. Dzięki.