Appetito...:))) Ja kapustę z dodatkiem wędzonki bardzo lubię ale jeśli podaję ją do obiadu w towarzystwie np. schabowego, żeberek czy mielonego to zdecydowanie wolę bez smaku wędzonego ... Natomiast zdarza mi się czasem jako danie obiadowe przygotować kapustę na wędzonce, do tego ziemniaki i kiełbasa pieczona. Wtedy jest ok a nawet bardzo ok...:)))) Szczerze mówiąc zastanawiałam się nad umieszczeniem tego przepisu, bo przy tym wyborze jakim dysponujemy, to akurat taki skład może "nie porywa" oryginalnoscią , być może dla wielu jest to przepis z gatunku "jak ugotować ziemniaki" ale mimo swej prostoty jest smaczny i wart wypróbowania.
Ten przepis już tu był, ale po awarii gdzieś bezpowrotnie zaginął, więc wstawiłam go ponownie.
Właśnie taką kapustę zrobiłam dziś do obiadu, co prawda nie z Twojego lecz ,,babcinego" przepisu :-)))) zamiast smalcu użyłam świeżej słoninki i troszkę ją ,,napachniłam" wędzonym podgardlem, u mnie kapuste zagęszczało sie tylko surowym ziemniakiem PYCHA!!!
Marylko...:))) Strach się bać - co będzie jak nie spełni oczekiwań Twoich gości ? W końcu to tylko zwykła kapucha...:))))
Zawsze myślałam że kebab robi się tylko z mięsa wołowego pieczonego na ruszcie,taki właśnie sprzedają Turcy u nas w Krakowie.Jednak spóbowałam zrobić wg.tego przepisu i też bardzo wszystkim smakował.Dziękuję za przepis - dodaję do ulubionych.Pozdrowienia!!
Żono Zofio - taka żona z takimi przepisami to skarb :-), dzięki za super przepis, za drugim "robieniem" dałam więcej drożdży - wyszły jeszcze lepsze. Składniki można wymieszać też mikserem.pozdrawiam serdecznie
Alu, w ubieglym roku zrobilam kapuste z grochem na Thanksgiving i byla hitem :) wiec w tym roku zrobie Twoja i juz sobie wyobrazam co sie bedzie dzialo ....:)))
A ten chlebek to sama piekłaś? i wg jakiego przepisu tak ładnie wygląda.
Mońcia, dzięki za zwrócenie uwagi - juz poprawiłam...:))) Ja generalnie też nie używam smalcu ale są potrawy, w których dodatek smalcu jest niezastąpiony i do takich należy kapusta. Ale to jest tylko mój nawyk - w kuchni można prawie dowolnie eksperymentować...:)))
alidab na pewno wypróbuje ale nie na smalcu tylko na oleju,myślę,że nie będzie zbyt wielkiej różnicy.Zawsze robiłam zasmażke do takiej kapuchy a te ziemniaki to ciekawsza i zdrowsza alternatywa.Ziemniaczki chyba dwukrotnie dodałaś w składnikach(bo w sumie mamy 4 ziemniaki) a potem piszesz już tylko o dwóch.Pozdrawiam!!!
Dziękuję...ale to nie mój pomysł - taką kapustę gotowała jeszcze moja Babcia a może i ...prababcia...:))) Właściwie to nic szczególnego w niej nie ma a czaruje swoim uniwersalnym smakiem i apetycznym wyglądem (zawsze wychodzi bardzo błyszcząca, szklista).
małgosiu, nie rozumię dlaczego i w jaki sposób dajesz żelatyny, przecież marcepan ma konsystęcej do wałkowania, jeśli możesz to wytłumacz mi, może i ja spróbuję, pozdrawiam.
edynko, bardzo się cieszę że Ci smakują, ale nie wiem po co tak długo je suszysz (nie oszczędzasz prądu hihihihi!) ja zawsze robię tak jak jest w przepisie i są ok. a żeby były ciągnące (ja też lubię ciągnące) wystarczy krócej je suszyć, i nie rozumię jak u Ciebie po 3 godzinnym suszeniu są jeszcze ciągnące, u mnie po godzinie suszenia w środku już się nie ciągną dlatego suszę je ok 50- ciu min. pozdrawiam.
Masz super pomysły, aż dostałam ślinotoku.