Do tortu chyba, nie do torta:-)
Witam bigos naprawdę palce lizać. Wspaniały.pomimo, że robiłam bigos pierwszy raz w życiu. dzięki za super przepis.
Pyszne bułeczki, zachęcam do wypiekania. Mimo pewnych obaw, że maślanka = zakalec, wyszły pulchne i wysokie (1 saszetka drożdży instant). Dosypałam po troszkę siemienia i słonecznika, a dla koloru kurkumę, 2 łyżki oleju, soli mniej niż łyżkę a wierzch posmarowałam jajkiem i obficie posypałam sezamem. Ciasto nie było kleiste, może to zasługa krupczatki 500 i nasionek? Dziękuję za przepis. Będę chętnie z niego korzystać. Super pomysł z papierem posypanym mąką!
ciasto bardzo smaczne i wcale nie za suche. Zrobiłam z orzechami. Polecam
dzięki za skwareczkową podpowiedź - skorzystam
Z włoską też wyjdzie, bardzo dobrze zresztą! Ja akurat miałam pod ręką zwykłą, ale w przeszłości używałam do parzychy także kapuchy włoskiej, nawet ładniej wygląda :) Jeśli ktoś lubi, może okrasić całość małymi skwareczkami z chudego boczku.
Zalega mi właśnie kapusta i dumam co na jutro na odiad...
dobrze,że tu trafiłam
tyle tylko , że to kapusta włoska, ale spróbuję
Dam znać jutro :)
Pycha, pycha i jeszcze raz pycha!!!!!!!!!!!!! Kiedyś zamiast pora dodawałam ananasa, od tej pory będą pory
Masz rację. Ja w ubiegłym roku wyciskałam sobie różne wersje karotek dyniowych, ale nigdy nie próbowałam przechowywać dłużej niż... 15 minut. Zawsze natychmiast potem następowało "chlup w ten głupi dziób", ale nawet po tym niby nic nie znaczącym kwadransie widać było, że sok zaczyna się rozwarstwiać.
Jest mega pyszny, robiłam w ubiegłym tygodniu ciut większą ilość
chciałam zapasteryować na zimę, ale sok się rozwarstwił.
Faktycznie najlepiej natychmiast wypić
Wyglądają na niesamowicie pulchne. U mnie na jednej dokładce by się nie skończyło :)
Dzisiaj zrobiłam w/g przepisu z mortadelą do makaronu. Pyszny obiad był. :) Pozdrawiam autorkę przepisu.:))
Witam!
Dzięki za odpowiedz!!;-)
Ja także robię ją już od dwóch lat,częstuję teściową,mamę,sąsiadów,znajomych.W tym roku do robiących,a nie tylko degustujących dołączy także moja mama(do tej pory,albo mi pomagała,albo tylko jadła)z moją ciocią,która białej nie lubi,ale tą uwielbia!!!No i znajoma,która przeraziła się ilością świństwa w sklepowych...a że w końcu zakupiła maszynkę,w której jest końcówka do nadziewania,zrobi także.
Udało mi się znależć swojskie jelita,więc jest dobrze!Mrozi się super,nie traci na smaku,same plusy...
A jak widzę jak mój mąż zawija ją w pięknie kształtne kiełbaski nie mogę ze śmiechu,robi to jak rasowy masaż!!!!!:-):-):-)
Dziękuję grazka35 za podpowiedz.Dewolayki zrobiłam dziś na obiad,wyszły pyszne!!! Przepis na stałe zagości w mojej kuchni.
Nie miałam sera na wagę ani w kostkach więc kupiłam w wiadereczku firmy President, wyszedł super, także dla tych nie zdecydowanych co się boją wykorzystać ser z wiaderka mówię, spokojnie bez obaw, polecam!