U mnie często gości choć przyznam ,że robiłam bez żeberek. I jeszcze żadna ilość nie okazała się za duża. świeżo upieczoną jemy ze śmietanką, apotem kroimy w paski i odsmażamy na złoty kolor- jest chrupiąca i baaardzo pyszna! Teraz spróbuję z tymi żeberkami!! o efektach napiszę.
No i moje pierwsze grzybki zrobione!!!Co prawda nie wiem jeszcze jak smakują,ale i tak jestem z siebie dumna
.Nie kroiłam cebuli w krążki tylko dałam całe malutkie cebulki,a oto moje grzybki,już w słoikach
Ciacho bardzo dobre!Masa śliwkowa w czasie gotowania tak pięknie pachnie,że można oszaleć!!!
Na ciepło była chyba jednak lepsza niż na zimno.A tak prezentuje się moje ciasto:
Pychotka!!!Wszystkim bardzo smakowało.Danie w sumie jest bardzo proste a zarazem eleganckie i z pewnością sprawdzi się zarówno na niedzielnym rodzinnym obiedzie jak i eleganckim przyjęciu dla gości.Bałam się,że po pół godzinie w piekarniku mięso będzie niedopieczone,ale było mięciutkie i pyszne.Musze jeszcze popracować nad zawijaniem piersi z kurczaka w ciasto a zwłaszcza nad końcówkami,które właściwie nie wiedziałam jak wykończyć.Mój filet nie prezentował się tak ślicznie jak tekluni,ale obiecuje,że następnym razem się poprawie
.Piekłam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia a tak wyglądał mój kurczaczek po wyjęciu z piekarnika:
Agatap - ja suszyłam poczatkowo przy uchylonych drzwiczkach, ale po zamknięciu suszyły sie lepiej . One sa takie "elastyczne", nie mogą być uszuszone :"na wiór", nie wiem co rozumiesz przez "galaretowate", bo ja do suszenia brałam takie podłużne pomidory, a one mają bardzo mało płynnego mąższu i pestek (ten miąższ i pestki wyjmowałam).Drogomir - - Bardzo dobry przepis. Pomidory pyszne, tylko pachna malizną... niestety .
Moje ciasto wyszło bardzo niskie, bo robiłam z połowy składników na mniejsza blaszke, która okazała sie i tak za duza :))) Wisnie pozostałe z nalewki zagotowałam w syropie wisniowym, zeby straciły troche alkoholowej mocy (i udało sie, wyszły bardzo dobre). Kokos, jak dla mnie mógłby byc bardziej "miękki", ale to kwestia gustu, a o gustach sie nie dyskutuje :))) Mam wrażenie, ze to ciasto jutro bedzie jeszcze lepsze, bo zwilgotnieje, taką mam nadzieję. W sumie fajna propozycja na ciacho do kawy dla łasuchów...
Postanowiłam wkleic tutak komentarz, poniewaz Twój przepis jest najbliższy prawdy przepisu, z którego robiłam swoje ciasto. W oryginale korzystałam z przepisu Szellki z internetu, a przepis nazywał się Gruszkowo-Czekoladowa Poezja. Odstępstwa od twojego przepisu to:
biszkopt zrobiłam z przepisu Grzeska, do musu nie dodawałam galaretki cytrynowej, ale do goracego płynu pozostałego z gruszek (wzięłam gruszko z puszki) dodałam żelatynę i wyszła galaretka gruszkowa :), nie dodawałam rumu. Dodałam tylko ubitą smietanę (bez białek). No i nie dekorowałam czekolada, bo sam mus jest bardzo czekoladowy tylko wiórkami migdałów uprazonymi na patelni.
Reszta wykonana według opisanego przez Ciebie przepisu. Galaretka gruszkowa troche mi spłynęła na biszkopt, bo wlewałam ja bardzo płynną, ale to w niczym nie przeszkodziło. No i co ja bedę pisac - to ciacho znikneło błyskawicznie , bo jest rzeczywiście jak POEZJA :))))
Tak, na dużą :-)
NO powiem, że likierek jest PYCHA :)!!!! Taki bardzo czekoladowy. Następnym razem będę jak osiołek, któremu w żłobie dano.... hahaha. I nalewka Aleex i likierek Tekluni są rewelacyjne....Niestety, w karafkach u mnie poważne braki więc jest jak jest ;).
Asiula_Op,paprykarz pyszny,dodałam jeszcze paprykę,mąż zachwycony i znajomi też.Super przepis,dzięki, a wyszło 11 słoików
ciasto poprostu rewelacja, zapach przesliczny a smak niezapomniany:)))) juz laduje w moich ulubionych :)
czy to sa proporcje na duza blache do piekarnika? Pozdrawiam!
Możesz upiec w mniejszej tortownicy z połowy porcji i nie powinien być zbyt niski. Ja piekę w tortownicy o średnicy 26 cm.
Stosujesz to jako blat do ciast czy to już ciasto samo w sobie?
Zamiast pekinki dałam lodową i pewnie to było powodem, że wyszła niezbyt smaczna. Spróbuję powtórzyć, ale już z pekinką.