Szczerze - nie przepadam za poezją rymowaną, ale bardzo zgrabne są te Twoje rymy i cały wiersz godny pochwały!!
wychodzą dwie duże lub trzy małe porcje a jeśli chodzi o biszkopty to oczywiście mogą być okrągłe Biszkopt to biszkopt - niezależnie od tego jaki ma kształt
- i tak zostaną połamane
A ja dziś robiłam drugą turę tych ogóreczków, tym razem dałam tylko 2 łyżeczki chilli:) Bo wcześniejsza tura, z 3 łyżeczkami, jest aż za wściekła;) I cały czas myślę o użytkowniczce "Elek", która zamiast wypisanych w przepisie 4 łyżeczek (wg mnie i tak będącymi bramami piekieł;) dała 4 ŁYŻKI. WOW :P
ahh.... olśniło mnie :) wiem cotoza papryka, choduję ją na balkonie, ale nigdy nie spotkałam się z nazwą czuszki :) b. dziękuję za odpowiedź :)
robię podobną , tylko bez papryki , ale narobilam sobie smaczka :)) w sobote zrobię Twoją salatke , mniammm :))):))
Pozwolę sobie odpowiedzieć zamiast autora przepisu. Czuszki to wąskie, długie i bardzo ostre papryczki.
Tak mogą wyglądać (chociaż są też inne) ...:)))
Mam pytanie, co to są czuszki? :)
A rzeczywiście jest podobny. Jak wpisałam w google to wyszukało takową zapiekankę ;)
Akurat ten przepis to nie z internetu, jadłam takie coś po prostu :)
Coś przeszkadza ?
Papryczki z rozmarynem zrobione...:))) Wprowadziłam pewne zmiany : 2 słoiki zrobiłam z całymi papryczkami a jeden z usuniętymi gniazdami nasiennymi.
Do każdego słoika dałam po 1-2 ząbku czosnku i po 1 łyżce oliwy. Przypuszczam, że będzie można zionąć ogniem po tej degustacji ale o taki dodatek mi chodzi...:)))
Tak wyglądały przed pasteryzacją:
Dodałam do ulubionych :) zrobię w niedzielę na obiad
No nie wiem... Ja też zawsze piekę w papierowych foremkach (tzn. takich którymi wykłada się te metalowe) i rosną, jak na drożdżach :)
wow!!!!
Oczywiście surowe. Nie warto ich obgotowywać, tak są wyraźniejsze.
No to ostateczny efekt jest taki : ciacho zajebiacho
Na gore dodalam jeszcze bananka. Galaretka to jednak zawsze z owocami
Pyyszne! Serdecznie polecam ten przepis. Ja to jak ja ale rodzinka...ZACHWYCONA!
Kotlinko - to, co mogę jeszcze zasugerować - moje gruszki były duże, dorodne (takie kupiłam) i połówka z trudem mieściła się w tym cieście a w czasie pieczenia
"ubranka" się rozchyliły... Następnym razem zwrócę uwagę, żeby gruszki były trochę mniejsze. Bardzo spodobało mi się to pieczenie "na skróty' z użyciem gotowego ciasta ...:)))