Wstawiam też odzyskane komentarze:
Dorota zza plota w dniu 2007-01-04 napisał(a):
Hej Janku bardzo ciekawy przepis. Intryguje mnie rownierz to ze te skorki cytrynowe kandyzuje sie z biala - zwykle przecierz gorzka czescia. Jak to wplywa na smak? Czy takie skorki sa lekko gorzkawe albo lepiej gorzkawo-slodkie (z charakterem )czy tez goryczka zatraca sie zupelnie?
Janek w dniu 2007-01-04 napisał(a):
Doroto, tak jak zaznaczyłaś mają swój "charakterek smakowy", wg mnie ciekawszy niż pomarańczowa. Można cytrynową skórkę przed "ocukrzaniem" pogotować (po10 min) 2 razy w samej wodzie zmieniając ją. Można też więcej razy w cuksze. Goryczka ginie prawie całkiem,
jest wyczuwalna dopiero przy dłuższym żuciu skórek.
Janek
ja również upiekłam, ale smakowało mi tak średnio, ciasto było twarde, nie zmiękło nawet na drugi dzień, a rabarbar wypływał przez to przy krojeniu
orzeszek - nie wiem co Ci wyszło z tej lasagne? Mam nadzieję, że Ci wyszła smaczna? Ja po ułożeniu warstw natychmiast wstawiam do piekarnika. Kiedyś moja znajoma uszykowała wszystko wcześniej i wstawiła też po ok. 1 godz. Niestety ciasto rozmiękło i była niesmaczna (było czuć surowe ciasto). Płaty makaronu się spokojnie ugotują w sosie. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie był zbyt gęsty. Pozdrawiam.
Juz daje do ulubionych - uwielbiam oliwki w różnych odsłonach. Dzieki za przepis. Pozdrawiam.
cieszę się że smakowalo :) pozdrawiam cieplutko Madzia
ciasteczka są super!!!!!
szybko znikają
piekłam dzień po dniu, bo za pierwszym razem porcja była za mała więc drugi raz upiekłam z podwójnych proporcji
robiłam to ciasto-jest przepyszne.Zbraku truskawek na biszkopcie ułożyłam mandarynki z puszki i zalałam wiśniową galaretką.Wszyscy sie zajadali.Biszkopt jest wilgotny -pychota.Smietanę troche posłodziłam.Robiłam z 18 Piątnicy WSPANIAŁE
Ten tort to dzieło sztuki... podziwiam Cię. Jesteś taka młoda ( w moim wieku) a potrafisz tak fantastycznie piec i gotować.
Bardzo często korzystam z Twoich przepisów.Pozdrawiam serdecznie i czekam na następne:)
swietne
Upiekłam dzisiaj ten placek mężowi. Jest wielkim miłośnikiem kruszonki, na każdym drożdżowym jest jej ,,zawsze za maaaało", więc dzisiaj był szczęsliwy jak dziecko. Nie pozwolił ,,paprać" żadnymi owocami, sama kruszonka. Podziękowania od małzonka i oczywiście, ode mnie!
cos takiego podobnego jadlam bylo pyszne polecam no i laduje w ulubionych
to jest 60 gram