Kolejny raz serdeczne dzięki za komentarze, też ja jadłam wczoraj u mamy, która zrobiła ja na imienyni Mieczysława czyli mojego tatusia.
. Dzięki śliczna za życzenia, również dla Was wszelkiej pomyślności w NOWYM ROKU
Zrobiłam i Ja na Sylwestra.No i mu se powiedzieć że rewelacja,a kluseczki niebo w gebie.
ekkore -- ja też zamroziłam tym razem . Wcześniej tego pasztetu nie mroziłam ,ale zamrażałam pasztet z pieczarek też z WŻ. troszkę się kruszył mi po rozmrożeniu ale w smaku nic nie zmienił się . W razie czego można taki pasztet wykorzystać do upieczenia pasztecików :) Ja tak wtedy z paasztetem z pieczarek zrobiłam i było pycha !!
Pozdrawiam - Elek
A jak jest z mrożeniem pasztetu? Może ktoś mroził? Ewentualnie jak długo można go przechowywać w lodówce? Bo choć smakowity, to jednak przy ilości pozostałego po nocy sylwestrowej jedzenia obawiam się, że nie damy rady skonsumować.
SUPER...... robiłam po raz pierwszy i jest pycha ( słodkie to fakt). Wszystkim domownikom (i nie tylko) podczas świąt smakowało. Puszkę gotowałam także po raz pierwszy - dwie godzinki, a reszta jak w przepisie. Tak czy inaczej śmiało polecam i dziękuje za przepis.
pyszna jest ta babka !
Zapiekanka pyszna,delikatna w smaku.Kolejny raz cieszy się u moich gości uznaniem. Zostało po niej wspomnienie ... do następnego razu. Pozdrawiam . :))
Zrobiłam to ciasto i w smaku jest jak najbardziej ok, ale wykonanie... u mnie klapa. Żółta galaretka juz mi stężała a zielona ani, ani. Żeby cokolwiek z tego ciacha uratować wylałam na biszkopt zieloną masę (jabłka z galaretką) i wszystko mi wsiąkło w biszkopt. A cytrynowa śmietanka zupełnie stężała więc tylko "popaćkałam" po wierzchu. W przyszłości muszę to lepiej zorganizować w czasie (już wiem co ma być zrobione najpierw, jakie czynności wykonywac po kolei.) Na błędach człowiek się uczy.
Też zrobiłam to ciasto i uważam, że najlepsze dopiero na drugi dzień, jak "zwilgotnieje", bo zaraz po upieczeniu bardzo się kruszy. Myślałam także,że ten krem śmietanowo-kokosowy będzie mniej suchy. Ciasto z tych tzw. może być.
Nadal oceniam jako takie sobie.
ilko76, wyszły Ci śliczne, prawie takie jak moje hahaha
U mnie tez zakalec,jak wyjelam z piekarnika byla pulchniutka i wwysoka ale po 15 min,oklapla o jakies 2,5 cm ale byla dobra!!