piękne dzięki
Krystyna9 , z pewnością z tym połączeniem surówka jest bardziej puszysta i delikatna:)
Jeśli dobrze zrozumiałam to wypalamy tylko woki ze stali węglowej? jakoś nie mogę sobie wyobrazić wypalania woka z powłoką teflonową no i nie mam przekonania do teflonu - on tak szybko się niszczy, sama już nie wiem może się mylę.
Rozumiem,ze fajnie jest podrzucać produkty w powietrzu, ale ja sobie nie wyobrażam siebie podrzucającej np. żeliwnym wokiem - to nie na moje "siły" podrzucam tylko naleśniki na specjalnej niedużej i bardzo lekkiej patelni.
Przyznam szczerze,ze podoba mi się ta cała "ceremonia " wypalania woka - a jaka będzie satysfakcja pochwalić się znajomym
Przepraszam,że ciągle zawracam Tobie głowę, ale mam rację z tymi wokami pokrytymi powłokami czy nie? które wypalać?
kotany-jest najlepsza
grażka,nie wiem jakiej firmy przyprawe gyros używa autorka przepisu,ale z tego co wiem(a często robie tą sałatke) to najlepsza jest firmy kotany
jakiej firmy miałaś przyprawę gyros
Super! jestem pod wrażeniem!!!! Proszę podaj na maila sklepy internetowe gdzie mozna kupić wszystkie te "przybory"
dziękuję
dzięki AniaW, jesteś jedna z wielu fanów tej sałatki. Pozdrówka
no niestety babka mi nie wyszła,ale wiem czego to jestwina-foremki!!!!to jest forma od mojej babci i ma chyba 40 lat jak nie wiecej ,nadaje sie tylko do muzeum.Moim zdaniem jest nieszczelna.Ale ten zakalec jest całkiem dobry!!!
piekłam wg przepisu, ale spód ciasta zrobił się taki tochę skarmelizowany, góra krucha, może jakieś uwagi,( może cukier powinien być puder), bo to chyba nie jest to czego oczekiwałam, pozdarwiam
Bardzo się cieszę że smakowało.
Rewelacja!!!! To się naprawdę rozwarstwia. Jak prawdziwe francuskie. I jak prosto się robi. Tym razem były w wersji słodkiej - z konfiturą z płatków róży i powidłami śliwkowymi. Zamiast kwadracików (bo jakoś bez linijki wychodziły prostokąty i nie chciały się w żaden sposób składać w trójkąty) najpierw robiłam pierożki (kółka wycinane szklanką) a potem rogaliki. I chyba bardziej smakują mi już przestudzone (ale czy zimne to dowiem się jutro, jak zostaną, bo więcej się już nie zmieści we mnie). Smak ciastek obudził wspomnienia z dzieciństwa - wymyśliłam nową wersję ciasta - ale o efektach dopiero jak zrobię.
Mąka semolina jest rzeczywiście z grysiku-ale dwukrotnie mielonego;)