masz rację ja też nie rozpuszczałam masła i wyszły ok,a drugi raz nie robiłam,i chyba zostanę przy tym pierwszym sposobie,
ale wam zazdroszczę tych uli,ja nie ma foremek wyglądają super,i napewno tak smakują pozdrawiam
Więc muszę przyznać że bardzo dobre i dość szybkie ciasto a masa rewelacyjna
Ciasto - ideał: proste, szybkie i straszliwie smaczniste. Od razu się porwałam na podwójną porcję i to była dobra inwestycja:)
Ewelincio strasznie się cieszę, że smakował:))
Guniu nie mam pojęcia bo tak nigdy nie robiłam. Sama jestem ciekawa czy się uda. Jak się zdecydujesz zaryzykować to daj znać:))
Casto pyszniutkie. Mi osobiście przypomina bounty. Tak mi wyszło:
Dzięki i pozdrawiam serdecznie:))
Spróbuj a się przekonasz:) A tak poważnie to jadłam czekoladę z chili, jest do kupienia, ale nie w Polsce. Poza tym Aztekowie, którzy właściwie odkryli czekoladę, pili ją (bo początkowo była tylko napojem) nie z cukrem a właśnie między innymi z chili.
Bardzo dobre, wczoraj zrobiłam dzisiaj konsumuję :)). Karmel zrobiłam sama z dwóch szkl. mleka i jednej szkl. cukru. Budyń również własnej roboty margarynę dałam odrazu do mleka i zagotowałam więc masa jest bardziej jak budyń, a nie jak krem karpatkowy. Wszystko dlatego , że poprostu niemaiałam ani mleka skondensowanego ani budyniu, a stasznie mnie naszła ochota na to cudo.
Cześć olusiu1, dzisiaj znowu robiłam Twoje ule i stwierdziłam, że wychodzą coraz lepiej, z tym, że jeszcze nie próbowałam robić tego środka co jest w przepisie, ja do środka daję taką masę marcepanową, też jest pyszna
Widzisz sama, że wyszły lepsze niż za pierwszym razem, pozdrawiam.
dziekuje bardzo za komentarze i ciesze sie że smakowało Pozdrawiam
Tak się składa ze ja go upiekłam wczoraj i kolejny raz się nie zawiodłam:)Trzeba mieć tylko troszke cierpliwości przy przekrawaniu na 3 części biszkoptu, ale w gruncie rzeczy nie jest to trudne:)Pozdrawiam:)
Wow przepiękne