Basiu, pieknie wyglada Twoj Orfeusz - az mi slina pociekla ;) Szkoda, ze obecnie jestem na diecie, chyba bym sie skusila na zrobienie :)
No, ja dzis bede testowala... Ale czuje przez skóre, że to bedzie cos wspanialego:)))
Cos musi byc nie tak. W spisie przy twoim przepisie jest symbol zdjęcia, ale niestety nie wyświeltla się ono po wejściu na stronę. Dziwne....Szkoda, też chętnie obejrzała bym sobie te łabądki
Przepis jest super! Ja wolę snikersa z orzechami włoskimi, dlatego też takich użyłam. Wyszły mi 3 placki, ale na odrobinę mniejszej blaszcze. Wszystko miało odpowiednią konsystencję. Placki piekłam około 10 minut w termperaturze 180 stopni.
Jedyną modyfikacją, którą wprowadziłam to budyń. Zrobiłam masę budyniową z innego przepisu.
Agness-zrobiłam na próbę twoje grzybki.
Zanim popakowałam w słoiczki-oczywiście próbowałam;)-narazie bardzo smaczne-pewnie jak się ,,przegryzą''to bedą jeszcze lepsze![]()
Dziękuję za przepis-będę napewno do niego wracać-pozdrawiam
dt niczego nie brakuje,poczytaj dobrze- patrz w składniki :)
Po prostu pyszne!!! Polecam!!!:)
chcialam zapytac ,czy do bajaderki mozna dodac powidla z wlasnej roboty ,wlasnie mam nieudane ciasto i niewiem co z tym zrobic szkoda wyzucic , a nie mam tez zadnych bakali zeby dodac dodam jeszcze ze ciasto jest bardzo suche ,co jeszcze musze dodac? Pozdrawiam
A ja dodałam i ser i majonez i była świetna, tylko ryż rozgotowałam i tak smakowała wszyskim.
A ile cukru? na ile wiśnie - tego brakuje ?
No cycuś malinka- pychotka! Zrobiłam częśc z samym cukrem, częśc z nadzieniem z marmoladki, częśc z nadzieniej z dzikiej róży i część z nadzieniem jabłkowym. Polecam!
japierdziu;), pychotka. dzieki:)
Upiekłam babke pare dni temu - ot, taka sobie "sklepowa" - ani zakalec, ani żadna tam rewelacja. Wg mnie, to na 4 jaja podane w przepisie - to maki o wiele za dużo! Myślałam, że jogurt to poprawi, ale już samo surowe ciasto było na babkę za gęste. Powstała babka z gatunku cięższych, jakby odrobinę gumowatych.
klarowność rosołu nie powstaje na skutek dolewania cieplej wody, czy dodawania cebuli obsmażanej, czy dodawania samego mięsa do wrzacej wody ,
klarowność rosolu otrzymuje się zachowując odpowiedni trik: trzeba pilnie śledzić nastawiony na rosół wywar i nie przegapić momentu zagotowania się wody z mięskiem, jeśli to przegapimy i przez jakiś czas rosół będzie nam wrzeć- wówczas na nic nasze wysiłki - bo będzie mętny, jeśli zaś przyuważymy na czas moment zawrzenia i zaraz gaz przestalujemy na najmniejszy płomyk w palniku i na nim będziemy naszą zupkę gotować- efekt murowany , a rosół klarowny.
świetny przepis,napewno spróbuję.już dodałam do ulubionych.dzięki