Ej, chyba ktoś na działeczce pisze zamiast pracować ? Ale to nic, pisz, bo Ci ładnie wychodzi !
ze smutkiem, ale popieram Twoje spostrzeżenia. Uważaj na siebie, cobyś na czarną listę nie trafił !
Aleex a moze bys tak ten wspanialy przepis dodala do szkoly gotowania? Mysle byloby jak znalazl... Pozdrawiam serdecznie!
A jak tam we wtorek ( ku końcowi już ) ? Chyba tak szybko to nie działa, albo dużo pracy gdzie-niegdzie. Ja czekam na Szymona Majewskiego show, mam nadzieję, że na Ciebie nie będę musiała !
Smaczniuuutkie polecam :-]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
super, najlepsza babka jaka kiedykolwiek jadłam, puszysta, wilgotna, mięciutka.... jednak wyszła dopeiro za drugim razem (za pierwszym zamiast owoców kandyzowanych dałam brzoskwienie z puszki). za drugim z rodzynkami, a teraz zajadamy się babką z owocami kandyzowanymi. i ta jest najlepsza. polecam wszystkim!!! wyszły mi dwie niewielkie foremki do babek. piekła się bez termobiegu 45 min, i posiedziała chwilkę w piekarniku. ja myślę, że ważne jest, by po ubiciu jaj, dośc szybko dodawac składniki i wkładac do piekarnika.
Bardzo smaczne. Polecam!!!
Ach, Jaśko, smutne to ale prawdziwe ! Bardzo mi się ten wiersz podoba !
Im dalej, tym częściej się oglądam za siebie i to chyba jest normalne. Masz rację Jaśko, spoglądanie przez ramię jest nieuniknione !
Często nie chcę pamiętać tych złych chwil, ale to się nie da. Ale coraz więcej jest tych dobrych i to mnie napawa optymizmem !
Fakt, czasem lepiej nie budzić się z pięknych snów.... ach, gdyby tak to się dało zrobić......
a ileż to latek Piotruś sobie liczy?
I ja też dziękuję ! Piękny wiersz.... I smutno mi, bo parę osób już odeszło i też nie zdążyłam im powiedzieć ....
nic dodać, nic ująć. Lapidarne i trafne. Jestem pod wrażeniem
Właśnie pierwszy raz w życiu zrobiłam fasolke po bretońsku z tego właśnie przepisu i wyszła rewelacyjna. Dodałam tylko wytopiony wcześniej wędzony boczek...dużo boczku :) Mmmmmmmm
już wiemnie muszisz odpowiadac zamierzam zrobic jutro na kolację i zdam relacje pęwnie będzie pycha