Czy można czymś zastąpić paprykę?Niestety u mnie w domu nikt jej nie lubi.
Bardzo dobre, wszystko primo: proporcje i te sprawy;) Polecam!
Bardzo smaczne, przepis dokładny, dziękuję i polecam innym.
rewelacyjna? to mało powiedziane=jest boska.zrobiłam jako dodatek do mięska z grilla i powiem szczerze, że "szła" lepiej od tego nieszczęsnego mięsiwka. pozdrawiam i polecam :-))
Rybka pyszna polecam,bardzo ją lubimy mniam....
Ja kroje w kostke.
Podobny przepis też sama znalazłam - ale po wpisaniu (swój dodałam, żeby mi świstek nie zginął, na którym miałam go zapisany).
Warzywa należy pokroić w zasadzie jak kto lubi - mogą być paski (papryka),mogą być plasterki (ogórki) a najlepsza będzie kostka - mniejsza lub większa - według gustu
Bardzo interesujace tylko powiedzcie jak pokroic ogorki i papryke ?
Ja tez znam, w moich zbiorach nazywa sie "ryba po chińsku", nie wiem dlaczego po chinsku? Zreszta na stronie WŻ jest tez podobny, ale nie pamietam juz czyj i jaka nazwe nosi. Ale faktycznie, ryba bardzo dobra i godna polecenia wszystkim, ktorzy tego przepisu nie znaja.
Witam. Znam ten przepis doskonale, chociaż trochę zmodyfikowany, ale to właściwie ten sam. POLECAM, naprawdę przepyszna. Nawet mój mąż, który nie przepada za rybami zajada się nią "aż uszy mu się trzęsą". Pozdrawiam.
Wersję ze spirytusem też znam, ale z racji lenistwa (trzeba rozcieńczać) nie chce mi się. A swoja drogą piłam też przywieziony z rzeszowszczyzny napitek cytrynowo-miodowy, robiony na spirytusie własnoręcznie pędzonym, nie rozcieńczanym wodą i z miodu własnych pszczółek. Było pycha, nie czuło się alkoholu, ale wstawanie po dwóch kieliszkach było bardzo utrudnione - bo na siedząco wypitego alkoholu się nie czuło.
Moi znajomi robią 'cytrynówę' dość często, tylko oni wódkę zastąplili spirytusem (najlepszy Gdański). Wychodzi im taki gęstawy napój.... Pyyycha, zapach świeżej cytryny, zabity ''smrodek'' spirytusowy. No i rano głowa tak nie boli ;)
Ta pieczeń jest rewelacyjna i niedroga!Pyszna i na goraco i na zimno.Ja dodaje jeszcze posiekana natkę pietruszki albo czerwona papryke pokrojoną w kostkę (wole pietruszkę).Na Wielkanoc mozna ja dodatowo nadziac jajkami na twardo.
Masz racje - powinnam podać oryginalną nazwę, ale nie wiedziałam, że to ma znaczenie - Czech powiedział, że to będą nasze serdelki. Ale już dopisuję w przepisie
Osobiście jadłam różne utopence (oryginalne w Czechach) - i krótkie i dłuższe, grubsze i chudsze - tutaj nie ma reguły w stosowaniu kiełbasek, zapewne zależne od regionu. A przepis pochodzi od Czecha - to on nas namówił do spróbowania tego specjału. I jest przetłumaczony z czeskiego.
Czeskich serdelków w Polsce nie kupisz - mi smakowo (w smaku zbliżone do oryginału) najbardziej odpowiadały te z morlin (dlatego tak wpisałam).