Mój syn uwielbia lasanię z tego przepisu. Polecam :-)
Gotowałam oddzielnie, ale za szybko połączyłam składniki bo marchewka była twardawa i już nie chciała się dogotować do całkowitej miękkości. Na szczęście blender sobie poradził. :) Po oficjalnym próbowaniu doszliśmy w domu do wniosku, że to będzie dobry sos pomidorowy do makaronu (dałam mniej cukru). Tak więc dziś dołożę jeszcze drugą porcję już samych pomidorów, doprawię na ostro i będzie świetny sos do makaronu na zimę...:).
Lea, masz rację - widoki, zapachy... wspomnienia, to najcenniejsze "pamiątki" urlopowe. Trzeba tylko chcieć je dostrzec. Pozdrawiam
Wspaniała jest taka potrawa warzywno-mięsna w żeliwnym garze... :) Na moim terenie nikt takiego smakowitego żarełka nie robił, ale ja zamierzam kupić sobie taki duży żeliwny gar i często go używać, bo bardzo mi się podoba takie gotowanie w plenerze... :)
Fantastyczne krajobrazy i fotki... :) Pewnie te wspaniałe widoki i zapachy pozostaną na długo w pamięci, a częste wspomnienia będą je przywracały... Nasz kraj jest niezwykle urokliwy, tylko trzeba chcieć, to dostrzec... :)
Wiem, że to wszystko jest Ci bliskie, bo Twoje zdjęcia pełne są takich widoków. Piękna ta nasza Polska, prawda?
Te jabłka to późne papierówki. Pyszności
bardzo dobry kebab
Cudowne chwile zamknięte w obiektywie: rosa, konie , antonówki )))) Dziękuję moje klimaty ....
Miło mi, że się podobały. Dziękuję
Smakosiu, widoki piękne, zdjęcia artystyczne. Dzięki!
Oj tak
Już dawno nie czułam się taka "wolna"...
U nas nazywają się prażone , bez buraka
wrzucam do ulubionych bo też lubię takie smaki:)
sałatka pyyyyyyyyyyycha!!!!!!!!
Ciekawe bardzo;) Trochę przypomina chyba przygotowanie mięsa kebabowego....hmm;)