Ja też zabieram przepis, a prawdziwki mam mrożone
Zupa aż się prosi żeby ją skosztować, a że sezon grzybowy pozwoli się rozkręca:) na pewno skorzystam z tego przepisu.
Dziękuje, to prawda kolorek niespotykany w słodkościach, ostatnio idę w zielone
lecz przyznam kolorem on moim ulubionym nie jest
Nigdy nie pasteryzuję przetworów robionych "na gorąco" czyli gotowanych czy smażonych. Nie bawię się też w parzenie butelek czy słoików. Te myję, odwracam, aby obeschły.
Natomiast zawsze przestrzegam 2 zasad:
1/ gotowy "wsad" trzymam w garnku cały czas na malusieńkim gazie i taki gorący, prawie wrzący, nakładam do butelek/słoików
2/ nalewam/nakładam do pełna /po samiutki brzeg/, zakręcam i odwracam - "wsad" stygnąc w słoiku zmniejsza nieco objętość i w ten sposób wciąga /zasysa/ wieczko i jest ok.
Sałatka zrobiona
bardzo dobra
Kolor bajkowy :)
W parze z cukrem niestety idzie maka pszenna.
Lea, bardzo dziękuję za wstawienie przepisu
miło, że pamiętałaś.....prościuchy najlepsze, więc do roboty
Mam sposob na to, zeby nie pasteryzowac i nie pojawila sie plesn. Otoz zanim wlejesz syrop do butelek wyparz je zwykla goraca woda, niech postoi ta woda (pelna butelka), az do momentu, gdy skonczysz robic syrop i wtedy wode wylej a na jej miejsce wlej syrop, dokladnie wytrzyj brzegi recznikiem papierowym i szybko zakrecaj :) Uwielbiam za jakis czas slyszec jak zakretki sie zasysaja i wiem wtedy,ze juz sa zamkniete :)
Niestety, w paru butelkach pojawiła się pleśń. Chyba jednak trzeba pasteryzować.
Zgadzam się z autorką przepisu- ciasto kończy się zdecydowanie za szybko:)
Przepraszam, już zauważyłam. :)
Jakiej nalewki?
no widzi Pani a ja mam taki przepis od greczynki. A w ogóle dziwi mnie takie czepialstwo bo logicznie myśląc chyba da się zrozumieć ze 1 ogórek gruntowy nie będzie na pół litra jogurtu. A ja nie zostawiam ogórka żeby "puścił" sok tylko właśnie wkładam w pieluchę i odciskam sok (pielucha oczywiscie nieużywana i tetrowa nie pampers, dopisuję dla jasności)