W formie kremu? Mmmm, to interesujące, ciekawe co było w składnikach - powinnaś wydębić przepis :)
Slepota nie boli....... dopiero wstawilam komentarz pod przepisem Basi na brukiew - a tu zupka ktorej nie zauwazylam. Wlasnie jadlam cos takiego w formie kremu.
Naprawdę? O kurczę, a ja ją nabyłam w jakimś maniunim osiedlowym warzywniaku. Wiem na pewno, że prędzej można ją kupić w dużym mieście niż na wioseczce w sklepach, ale na wioseczce w sumie można ją chyba wyhodować w ogródku (swoim lub sąsiada) :D Nie jestem tez pewna, czy warto aż tak się poświęcać dla tego warzywa :D
Szkoda tylko, że w niektórych regionach Polski brukiew jest nie do dostania :(
Córka robiła swoją pierwszą pizzę, więc szukałam jakiegoś dobrego i sprawdzonego przepisu.Nie muszę chyba pisać ,że pizza wyszła jej lepiej niż mi(zwykle robiłam na ''oko'')i albo mi wyszła za gruba albo za cieńka.Te proporcje są idealne na dużą blachę z piekarnika.
Ja jestem niecierpliwa, więc zwykle od razu po jednokrotnym wyrobieniu rozciągam ciasto do kształtu blachy i zostawiam je do wyrośnięcia już w formie.
Przepis rewelacyjny, zawsze robie z 1 kg maki i daje 50g drozdzy. Wczoraj zrobilam 4 duze pizze, palce lizac ![]()
Cieniutka z chrupiacym brzegiem.
Bardzo dziękuję za miłe słowa. Brukwiankę najlepiej doprawiać wg własnych upodobań smakowych - często bywa tak, że po pierwszym ugotowaniu modyfikujemy przepis, aby bardziej nam odpowiadał. A zatem miłego gotowania :)
Uwielbiam brukiew pod kazda postacia,robie ja czesto jako jarzyne (na cieplo) do obiadu, a zupki jeszcze nie gotowalam.Na pewno zrobie, wyglada pysznie i elegancja moze sie schowac widzac takie rarytasy.
Jak malowany, bardzo apetyczny :)
Fajny sposób na pozostające białka(tym razem zostały mi po pączkach). Bardzo smaczne naleśniki- dzisiaj w wersji kokosowej-dodałam do ciasta wiórki. Dzięki za przepis!
Prawda? Taka wersja ekskluzywna. Ta druga ma zupełnie inne proporcje, tańsze :) W sumie nigdy nie próbowałam robić faworków ani bab ani serników staropolskich z tak dużą ilością jajek. Ale o tych przepisach gospodynie drugiej połowy i końca XX wieku musiały dobrze wiedzieć, bo wspominały o nich tęsknie, że dobre, bo żółtek lub jaj dużo, ale że drogie lub niedostępne, piekło się taniej. Takie czasy. Teraz chyba część z nas skrzętnie omija przepisy zawierające dużą ilość jaj w składnikach, ale już nie z powodu ich niedostępności czy ceny...
12 jajek na 2 szklanki mąki.sporooo
Faworki przepyszne!!! Dziekuje za super przepis...od dzisiaj tylko faworki w/g twojego przepisu.Dziekuje i serdecznie pozdrawiam.