Nie wiem jak wam wyszło ciasto bo u mnie pacia i musiała bym wsypać kilo mąki żeby się nie kleiło rozpacz w jasny dzień,czy napewno tam muszą być jajka.POMOCY!!!!!!![]()
To dla mnie jedno wielkie złodziejstwo. Wynajmuję letnikom mój domek letniskowy przez niecałe nawet dwa miesiące w roku , od września do czerwca nikt tam nie przebywa , nikt nie ma tam meldunku , a że zużycie wody w ciągu dwóch miesięcy było spore, pani w urzędzie naliczyła mi opłatę ponad 500 zł rocznie ! To jest śmieszne liczyć śmieci na podstawie zużycia wody . U mnie nikt w okresie wrzesień - czerwiec nie będzie wywoził śmieci , nie będzie trzeba dawać worków , bo nikogo nie ma w tym domu !!!
Naliczanie opłat za śmieci wg zużycia wody lub metrażu to największa głupota .Co ma wspólnego zużycie wody ze śmieciami? Raczej a nawet napewno nic.Przykład - mamy bardzo gorące lato bieżemy kąpiel względnie prysznic nawet 3 razy na dzień.Kilka osób i zużycie wody rośnie .Nie wiedziałam, że pot to śmieć który produkujemy myjąc się.Metraż , metraż produkuje śmieci czy człowiek ? Dla mnie to wszystko to paranoja.
Niezły artykuł, ale z niecierpliwością czekam na części następne, które być może ułatwią mi segregację :) Moze dowiem się czegoś o czym nie wiem.
Piękne Ci wyszły te imprezowe kurczaki, Bogdziu! Dzięki za komentarz, bardzo się cieszę, że smakowało :)
Bardzo smaczne kąski kurczaka, wszyscy się zajadali, aż miło
, więc będzie często gościł u mnie na imprezach. Szczerze polecam
Sernik podczas pieczenia pięknie wyrósł, ale potem niestety dość opadł.
Ale w smaku BARDZO DOBRY !!!
Przepięknie wygląda. Wypróbujemy :)
Jaki fajny piegusek;))
Bardzo się cieszę, że smaku i... dzięki za komentarze :)
Wypraktykowałm olejek eukaliptusowy na plamy z tłuszczu. Działa. Używałam na plamy świeże i " stare". Świeże plamy zeszły po pierwszym uzyciu, natomiast " stare" zeszły po dwukrotnym praniu.
Dziękuję . Dodam, że olej kupiłam w aptece, nie dostałam w pobliskich sklepach.
zrobione i zaliczone; polecam innym; to mój debiut zarówno z taką kasza, jak i kurkami
kurki wyszły idealne;ęnad kaszą muszę popracować-może następnym razem dam jednak 1 szklanką kaszy i przez to będzie bardziej sypka; przepis zapisany w ulubionych-będę do niego wracać
anik_p, Twoja wersja wydaje się być równie zachęcająca! Zbliżają się urodziny babci i zastanawiam się właśnie czy wybrać cytrynowca, kawowca, czy może spróbować upiec tort miętowy na ciemnym biszkopcie :)
Bahusie, piwo było na pewno, tylko żeśmy w innym kierunku popełzli :) Jakoś zapach smażonych kiełbach i duszonej kapusty mieszający się z aromatem pieczonych gofrów do mnie nie przemawia :D
Anrubi - afrykańskie akcenty bywały już na Dominiku, ale rzeczywiście chyba nie aż tak wyeksponowane jak w tym roku :)
Czekam teraz z ciekawością na jarmark bożonarodzeniowy, licząc nie tyle na owoce w "jakbyczekoladzie" co na kolejną ekspozycję świąteczną towarzyszącą straganowej sprzedaży (i oczywiście nie mam tu na myśli biednych reniferków i elfic w zielonych kaloszkach)
ciasto pyszne...w moich domowych zbiorach gości już również od dawna pod nazwą "cytrynka":) z tą różnicą tylko, że budyń robię z: wody z sokiem cytryny i budyniu cytrynowego, a kremówkę ubijam i zamiast zagęstnika dodaję tężejącą galaretkę cytrynową. Na wierzch ciasta układam jeszcze herbatniki i polewam lukrem. Tak czy owak każda wersja tego ciasta jest warta grzechu...