Jesteś tutaj: / / Komentarze otrzymane przez użytkownika Wkn

Komentarze otrzymane przez użytkownika Wkn

niania09

(2013-07-20 23:13)

Ja strasznie boje sie kleszczy i jeszcze do tego mieszkam na skraju lasu i dookoła same łąki. Dwa lata temu miała przykrą przygode z kleszczem bo mój 1,5 roczny synek kleszcza zjadł. Albo raczej rozgniut go i zjadł to co z niego wypłynęło, masakra, panika ogromna. Lekarze, badania i czekanie na wyniki, ogromne nerwy. Na szczęście wszystko dobrze sie skończyło ale zaszczepiłam go na kleszczowe zapalenie opon mózgowych, niestety na Bolerioze niema takiej szczepionki. Znam tą chorobe bo moja koleżanka choruje, ma 34 lata i bardzo chciałaby mieć drugie dziecko ale ta straszna choroba uniemożliwia jej to. Leczy sie jakąś amerykańską metodą u jakiego cenionego profesora już drugi rok, wyniki ma już lepsze ale jeszcze długa droba droga przed nią. Koszty leczenia to ok.2tyś miesięcznie. 

monia00

(2013-07-20 22:53)

Moj lubczyk wyladowal dzis w zupie kalafiorowej .Pyszny smak i aromat. I choc rosnie sobie w niezbyt dobrych warunkach (miedzy domami i w cieniu) to co roku wyrasta dorodny krzak . Oczywiscie rowniez go mroze na zime .Masla nigdy jeszcze nie robilam ale po tym zachecajacym artykule na pewno wyprubuje powyzsze przepisy .

MARTA84

(2013-07-20 22:19)

U nas tez  już lubczyk pomrozony  kolejne juz rosną  idealny zawsze pachnacy w całym  domku 

Wkn

(2013-07-19 21:36)

Może to na jedno wychodzi - jak nie puszczasz bąków, to cię wszyscy bardziej kochają - więc jakby nie patrzeć wychodzi na to, że lubczyk jest ziołem miłości (akurat kiedy to piszę, w telewizji reklamują środek na wzdęcia - ciekawe, czy ma w składzie lubczyk, hihi)

mareczka

(2013-07-19 20:46)

Jako kolejna wielbicielka lubczyku zgłaszam swoją kandydaturę do Klubu Wielbiących Lubczyk. Nie wyobrażam sobie rosołu, pomidorówki, grochówki, fasolki po bretońsku ............... itp. itd. Preferuję lubczyk suszony- oczywiście ze swojej działki. Do wywarów na zupy i rosołu wrzucam całą ususzoną gałązkę (w sezonie świeżo zerwaną),do fasolki po bretońsku i zup z grochem lub fasolą otarty. U nas na lubelszczyźnie mówią na niego rosołowiec - no i wszytko jasne. Natomiast ja słyszłam dawno, dawno temu ( boże aż tak dawno ?) od przedstawicieli Herbapolu , że lubczyk nie koniecznie jest ziołem miłości a raczej ziołem na "wiatry" 

Fot. Wkn, Donaty
Donaty
125k
906
65
Wkn
Wkn

(2013-07-19 20:44)

Dobrze wiedzieć, że z homo też wychodzą :) Dzięki za komentarz.

mareczka

(2013-07-19 20:44)

Jako kolejna wielbicielka lubczyku zgłaszam swoją kandydaturę do Klubu Wielbiących Lubczyk. Nie wyobrażam sobie rosołu, pomidorówki, grochówki, fasolki po bretońsku ............... itp. itd. Preferuję lubczyk suszony- oczywiście ze swojej działki. Do wywarów na zupy i rosołu wrzucam całą ususzoną gałązkę (w sezonie świeżo zerwaną),do fasolki po bretońsku i zup z grochem lub fasolą otarty. U nas na lubelszczyźnie mówią na niego rosołowiec - no i wszytko jasne. Natomiast ja słyszłam dawno, dawno temu ( boże aż tak dawno ?) od przedstawicieli Herbapolu , że lubczyk nie koniecznie jest ziołem miłości a raczej ziołem na "wiatry" 

Fot. Wkn, Donaty
Donaty
125k
906
65
Wkn
kaśkrak30

(2013-07-19 20:26)

i jeszcze  dodam że zamiast sera tym razem dałam naturalny serek homogenizowany (150g w opakowaniu) i również super.

kaśkrak30

(2013-07-19 20:24)

pyszna sprawa. najlepsze jeszcze cieplutkie ale i te zimne zjedzone

dziękuję za przepis i na stałe zostaje w ulubionych.

Wkn

(2013-07-19 16:56)

Śliczne te Twoje krzaczki - ja od lat walczę o utrzymanie lubczyku na działeczce leśnej, ale że działeczka leśna, to domyślacie się, jak lubczyk rośnie - raczej marnieje. Jeśli przetrwa zimę i wypuści kilka większych liści, to zaraz je robale dziurawią. Tej wiosny posadziłam w nowym miejscu kolejny krzaczek, ale już widzę, że coraz marniejszy :/

Mama - Różyczki

(2013-07-19 15:39)

Uwielbiam lubczyk, dodaję go prawie do każdej zupy:)Mam 2 duże krzaczki i jeden mniejszy, właśnie część już  ściełam, do jesieni odrosną nowe.

Grube łodygi tnę na kawałki i mrożę, dodaję do pomidorowej i rosołu, bo mają najwięcej aromatu, drobne listki można zmiksować i zrobić tak jak radzisz masełko lub dodać trochę soli, oliwy, potraktować blenderem i wyjdzie nam pasta ala pesto, którą możemy dodawać  do zup i sosów. Tak wygląda zamrożony mój lubczyk, rodzinka też obdzielona.

Wstawiłam rosół z młodymi warzywami, po dodaniu lubczyku pachnie w całym domu:)

Wkn

(2013-07-18 13:45)

Z podanej ilości składników otrzymujemy 6 sporych porcji zupy.

ulla73

(2013-07-18 13:38)

Na ile osób jest ta zupka ?

Wkn

(2013-07-18 08:14)

Hih, przydałoby się ze 200 słoiczków więcej ;P Już dopisałam zagubione "g". Dzięki :)

555

(2013-07-18 07:56)

300 marchwi to nie za dużo?

Najbardziej aktywni

  • Przepisów: 67
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 1
  • Przepisów: 24
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 7
  • Przepisów: 29
  • Artykułów: 5
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 85
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 274
  • Artykułów: 7
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 10
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Zamknij