Lubię, lubię, lubię w każdej postaci :) Zauważyłam, że w tego typu ciastach ludzie dodają cukier. Ja nigdy nie daję, a ciasto wyrasta mi pięknie i jest bardzo smaczne. Jakoś do dań na słono i ostro ten cukier mi nie pasuje. Wiem, że daje się do po to żeby wyrosło ciasto, ale kiedyś nie dałam wyrosło pięknie i tak już zostało.
One nie są smaczne, niestety mimo niepozornego wyglądu są bardzo pyszne. Wczoraj upieczona cała blacha tych ciasteczek (które szczelnie ją wypełniały) już zniknęła. Chciałoby się więcej.
Proste i zapewne bardzo smaczne :)
Nawet nie trzeba czekać, aż tak długo, zresztą czas tak szybko umyka. :) A teraz właśnie przychodzi ochota na takie korzenne smaczki. :)
Te ciasteczka są też bardzo dobre - szybko zniknęły.
Pomysł pierwsza klasa :)
Dzięki :) Miałam plan schować je pudełka, żeby skruszały, ponieważ bałam się, że tuż po upieczeniu będą nieco suche. Okazało się, że dzieciaki nie pozwoliły mi ich "zachomikować" na potem. Wszystkie zostały pochłonięte zaledwie kilka godzin po tym jak powstały.
fajny pomysł :)
Dzięki - wrócę do pączusiów w karnawale ;) Na razie przygotowuję się do skoku na wszelkie ciasteczka korzenne ;)
Śliczniusie malusie pączuszki. Fajny i prosty przepisik. :)
Pycha!
Szukam i szukam czegoś o lampionach na kolejne warsztaty z dziećmi a tu taki fajny artykulik :)
Zupa bardzo dobra. Poniewaz chrzan ze słoiczka nie jest zbyt ostry dodalam go do zupy dopiero na Sam koniec zeby sie nie gotowal i w ten oto sposob zupa miala ostry, wyrazisty smak.
Po raz kolejny zrobione. Jak zwykle - pyszne, tylko trzeba dobrze przyprawić:)