W Wawce tez są już kurki-widziałam na bazarku, czyli w okolicznych lasach już się pojawiły!
Marto-uważaj bo jeszcze skorzystam z zaproszenia
-nie byłam jeszcze w tamtych stronach-a okolica podobno piękna.....pozdr.
wreszcie jest!
-zapisałam i w ulubionych i w wordzie i jeszcze na pocztę sobie wyślę;)))tylko nie wiem czy w tym roku znajdę gdzieś kurki poza sklepem;(-największa przyjemność nazbierać samemu-tylko te lasy co mi znajome-jakieś takie bezkurkowe i bezrydzowe też;(-a ja te grzybki uwielbiam
-proszę o radę doświadczonych grzybiarzy-jak długo trwa wysyp kurek-tzn do którego miesiąca i w jakich lasach o nie najłatwiej???Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!
A dlaczego nie można kupić ? ...:))) Nie wiem gdzie mieszkasz ale co to za tereny bezkurkowe ????
Jak można tak wodzić na pokuszenie przepisem
skoro nie można kupić głównego składnika
.
Moniko - bardzo się cieszę, że wątróbki smakowały...))) Mnie najbardziej smakują z białym pieczywem. :)))
Marylko - zachęcam do spróbowania, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz...:)))
W końcu zrobiłam zdjęcie tego ciasta - może znajdą się chętni do wypróbowania....:))
Kto wie... W końcu jestesmy WŻ -ą rodziną....:)))
Jak tak to czytam, to zastanawiam się, czy my nie mamy wspólnej Babuni... też znam to z dzieciństwa...
Generalnie nie lubie watrobki, ale kiedys wlasnie robilam drobiowe z jablkami i duszone w piwie, byly bardzo dobre, ale te Twoje brzmia pysznie .....chyba sie skusze :)))
Serniczek rewelacyjny, puszysty. Wręcz rozpływa sięw ustach. Zdjątko wstawie jak na kompa ściagnę.
Jeszcze zdążyłam zrobic zdjęcie, czy częściej sięgam po to ciacho tym bardziej mi smakuje, polecam jest naprawdę bardzo dobre.
Już gotowe i muszę przyznać, że bardzo dobre, choć wyszło mi trochę za słodkie, ale to z mojej winy bo dałam budynie z cukrem i do ciasta też dałam trochę cukru, myślałam, że rabarber będzie bardzo kwaśny, ale się pomyliłam, soku miałam też 3/4 l i nic mi nie wyciekło nawet podczas krojenia ciepłego ciasta. Zasugerowałam się zdjęciem i zrobiłam ciasto na dużej blaszce, no i trochę wyszło za cienkie, w przyszłości muszę zrobić na mniejszej tj. 25/40, pozdrawiam i dziękuję za przepis.
No ja własnie zrobiłam z 3/4 l soku i dałam budyń rodzinny i niestety gdy ciasto było ciepłe to wypływał mi środek. A włożyłam potem do lodówki, bo przyjemniej się wcinało takie chłodne ;)
Tak czy siak następnym razem spróbuje dać chyba trochę więcej budyniu czy tez ziemniaczanej na te 3/4l albo zmniejsze ilośc soku , o :P