Zapomnialam dopisac, ze zdjecia na tej stronie sa sygnowane i nie mozna ich tak sobie skopiowac. Tylko wlasciciel zdjecia moze je udostepnic. Po drugie powinno sie najpierw mnie spytac albo zglosic to do moderatorow a nie podnosic alarm.
Jasne że 180 stopni, tak to jest, jak się najpierw pisze w Wordzie, a potem wkleja, nie zauważyłam, dzięki Anika. Już to poprawiłam. Jeśli chodzi o ciasto, to moja Mama się zachwycała strasznie. Jest mało słodkie, bo cukru się nie daje do kremu.
Drogi Szpiegu, wez pod uwage fakt, ze ja wraz z moimi znajomymi mamy konta na tej stronie i wymieniamy sie zdjeciami do naszych przepisow.
Wyglądają smakowicie, napewno wypróbuję!
Basiu dziekuję za szybką odpowiedz.Bardzo prosto wytłumaczyłaś,jutro zabieram sie do pieczenia.
Pozdrawiam też z Rybnika.
Chodzi o to, żeby włożyć pierniki do pudełka bądź worka foliowego wraz z kromką świeżego chleba. Pierniki ' wciągną ' wilgoć z chleba.
Ladnie wyglada i pewnie pyszne :) doniu84 temperatura chyba ma byc 180C:) To ciasto ustawilo sie w kolejce .
Bardzo smaczne kotleciki. Polecam.
Ja to jeszcze posypoje parmezanem albo chedarem i wsadzam jeszcze na chwilke do piekarnika aby serek sie przyrumienil na pomidorkach.
a ile tego cynamonu jedna łyżeczkę??
Dobre ale ja i kilka innych osób mamy wrażenie jakby po zjedzeniu takie dziwne zęby są śliskie i dziwny smak na języku taki drętwy, może to od oliwy niewiem.
Jagienka, ja mam przepis bardzo prosty na biszkopt i zawsze wg niego piekę;
na 1 jajko, daję 3 dag. cukru i 3 dag mąki i oczywiście proszek do pieczenia (proszku daję 1 płaską łyżeczkę na 3-4 jajka), jeżeli robisz biszkopt np. z 5 jaj dajesz 5x3=15 dag cukru i tyle samo mąki, a jeżeli ma to być ciemny biszkopt to daję np. 2 łyżki kakao i resztę uzupełniam mąką do potrzebnej ilości (np. na 5 jaj dajesz na wagę 2 łyżki kakao i dopełniasz mąką do 15 dag), myślę że będziesz coś z tego rozumieć, jeżeli nie to napisz i postaram Ci odpowiedzieć, pozdrawiam Basia.
apetycznie wygląda...fajny pomysł z sucharkami trzeba spróbować ;)
Tak gosiu11, uzylam mrozonych wisni w soku wlasnym, bo jakos nie mialam pomyslu na ich wczesniejsze wykorzystanie. Ugotowalam je w syropie z soku i cukru, ostudzilam i zalalam spirytusem.
ale mi smaku narobiłaś..napewno zrobię :D