Olciu, serek ma być właśnie taki jak Danio, można też użyć jakiegoś waniliowego, gęstego deserku. Bez wkładki myślę, że też będzie dobre - tylko wtedy możesz zrobić krem z 1,5 kostki masła - będzie go więcej i placek będzie wyższy. Jak dla mnie ciasto nie jest za słodkie, w sumie tylko polewa jest bardzo słodka :).
Tekluniu, cieszę się, że pomysł sie spodobał :). Właśnie wpadłam na pomysł, że można zrobić łatwiejszą polewę ( chociaż ta wcale nie jest trudna :)). Przepis już uzupełniam.
Kola ciesze sie, że wypróbowałaś mojego groska i że zaraziłam smakiem bo my też go uwielbiamy i masz racje po co przepłacać jak samej można zrobić lepszy i duzo więcej :) mamusia muminka masz rację to lepsze niż miodzio
dzieki za komentarze. Pozdrówka
mniam, teraz sobie przypominam, że moja babcia też nam robiła takie ciepłe makaroniki na kolację kiedys spędzałyśmy z kuzynką na wsi u niej wakacje. O rety ileż to lat mineło....
Sunny, byłam, widziałam, przeczytałam! ;) Świetny miałaś pomysł, a ja się cieszę, że moje jeżyki do czegoś się przydały (oprócz tradycyjnego zjedzenia, rzecz jasna ;))
Sunny, ale miałaś fajny pomysł z tą polewą! :) Zrobię na pewno, jak tylko nadarzy się okazja ;)
ten chlebek jest rzeczywiscie superowy! U mnie raczej tez nie doczeka do czerstowsci ;)
Morisku, znowu bardzo dziękuję za miłe słowa :)
Szabia, sprónuje z zcynamonem koniecznie! Nie pożałujesz ;)
Morisku, bardzo mi miło :) Ja robię ją zawsze, jak nie mam pomysłu i ochoty na długie siedzenie w kuchni... ;)
W Wawce tez są już kurki-widziałam na bazarku, czyli w okolicznych lasach już się pojawiły!
A z czym mozna takiego bakłażana podać? :)
wpadły Gosiu i to na dobre!Jesli tak smakują jak wyglądają to już wiem na co wykorzystać pierwsze jagody oprócz pierożków-dziękuję!
Marto-uważaj bo jeszcze skorzystam z zaproszenia
-nie byłam jeszcze w tamtych stronach-a okolica podobno piękna.....pozdr.
Zgadzam się, ciasto jest przepyszne:))))
cieszę się ,że wpadły Wam w oko moje drożdżówki,spróbujcie zrobić i dajcie mi znać jak wyszły-pozdrawiam
Sernik wyszedł cudny!!! A następnym razem też spróbuję wersji z herbatnikami.
Dziękuję, że zaryzykowałaś... i go upiekłaś. Pozdrawiam :)