Nie minęło dużo czasu babkę znów upiekłam. Najlepiej smakowała dzieciom,do dwóch rączek brały i zajdały. Wilgotna,pachnąca cytryną i z posmakiem serka, super! Polecam.
Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze do dyskusji, bo wokół przepisów, które zostały wydane w książkach Siostry Anastazji szum powstał nie lada i w dodatku niejeden raz. Wiele osób dość dyktatorsko odsyła właśnie do tych książek jako do jedynego prawdziwego źródła. Tymczasem przepisy, które zebrała w swoich książkach słynna Siostra Anastazja (chylę czoła przed jej umiejętnościami cukierniczymi) w dużej mierze pochodzą własnie z zapisków naszych babć i prababć. Przekonałam się o tym niejednokrotnie, ze zdziwieniem odkrywając na póżółkłych, kruszących się kilkudziesięcioletnich karteczkach przechowywanych w mojej rodzinie identyczne proporcje na ciasta i podobne receptury na różnorodne dania. Ani moja mama, ani ciocia ani babcia cioci z siostrą Anastazją i jej rodziną znać się nie mogły, skąd więc zbieżność... Dlatego w 100% wierzę Krystynie, że Łowiczanka (a późniejszy Leon - i dlaczego akurat Leon) jest takim właśnie przepisem, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, znanym wielu gospodyniom domowym.
Dziękuję Ulla za Twoją opinię. Cieszę się, że jesteś zadowolona, pozdrawiam... ;)
Punca ! jest mi ogromnie miło .... twoja córeczka to najlepszy komenatrzyk .. :) Pozdrawiam Was obie .. szarlotkowo .. ! A , wszelkie wariacje dozwolone , pozwalam, -:)
Mniam:)
Będę pierwsza z opinią,serniczek bardzo smaczny! Piekłam w tortownicy 24 cm, był wyższy,do ciasta dałam mniej cukru,mniej margaryny, ciut więcej kakao i podpiekłam 10 min. zanim dałam masę serową,twarogu miałam 700g i dodałam pół torebki budyniu cappuccino. Zapach kawowy niesamowity,w połączeniu z serem i gruszką-coś ekstra. Smakowało każdemu,nawet dzieci jadły z apetytem. Niestety zdjęcia już nie zdążyłam pstryknąć,a takie piękne kawałki były,..może uda mi się następnym razem. Polecam upiec ten serniczek,bo jest inny niż tradycyjny. A z samego ciasta obmyślam upiec ciasteczka. Pozdrawiam.
Mnie też bardzo smakowało, chrzan ostry i lekka słodycz brzoskwiń dało świetne połączenie:)
wiem że to totalna maatorszczyzna ale robiłam cos takiego po raz pierwszy wnuczek 2 letni piszczał z zachwytu
Można dodać więcej łososia, ale nam wystarczyło 150 gram w zupełności.Sos jest bardzo aromatyczny więc i tak smak będzie:) Pozdrawiam.
Przepis wypróbowany i jestem zachwycona :) Do tych paluchów warto zaangażować całą rodzinę, bo jest bardzo fajna zabawa przy formowaniu tych cudeniek :). Efekt, wizualny i smakowy - wyśmienity. To jedne z najpyszniejszych ciastek jakie jadłam. Do przepisu wrócę nie raz. A oto foto prezentacja mojego dzieła:
Smaluszek przepyszny, właśnie zjedliśmy na kolacyjkę z ogórasami kiszonymi :)
w najblizszym czasie sie na nie skusze i dam zanc jak mi wyszly
po prostu pyszne polecam !!juz przepis wedruje wsrod znajomych
a mnie nie wyszlo nie rozumei czemu robilam wg przepisu i mi wszystko sfermentowalo jestem zla ale jeszcze raz sprobuje
Zrbilam i musze przyznac ze nie bylo to zle ale niestety wg mnie nalezy dodac caly kisiel by mialo to konsystecje galaretki bo u mnie plywalo nic sie to nie stezalo ale dzieci zjadly i zamiast smietany kremowki dalam sniezke i bylo dobre dziekuej za przepis dziecia smakowalo bede wracac