To skórka ze spodniej częśći chleba, z wierzchu chleb jest błyszczący, od spodu właśnie z mąką:)
nie rozumiem co znaczy skórka chleba od mąki
nie wiem o co chodzi z ta pizza. moja rodzina, tak jak wszystkie inne- oszalala, rowniez mąż, ktory nie lubi włochów. powiedzieli, ze jeszcze tak dobrej nie jedli w zadnej pizzerii
hm, przepis z pozoru wydaje sie byc masakryczny. odwazylam sie i dzisiaj pakuje do sloikow. sosik w smaku jest super. ogorki beda idealnie nadawac sie na przekaske (zwlaszcza do wódeczki) bylam tez sceptyczna co do proporcji skladnikow ( i do czosnku) ale to wlasnie o to chodzi. prprorcje idealane.dziekuje za "inny" przepis.pozdrawiam
rewelacyjny torcik, prawie taki jak sprzedaja w ikea ( za mega duze pieniadze) polecam. ja dodalam wiecej herbatnikow+ orzeszki
mazurek przepyszniutki!!! pierwsze znika na wielkanoc :)
polewa rewelacyjna, korzystałam z niej juz wiele razy i zawsze wychodzi, nawet gdy zamieniłam masło na margarynę też wyszła świetna (a nie każdy specyfik cukierniczy z margaryna wychodzi), polecam
Przecież jest napisane 'ryż ugotować'. Przepis ciekawy napewno wypróbuję :)
Robiłam ogórki według tego przepisu! I powiem jedno - są rewelacyjne!!!! Nie mogłam się doczekać i otworzyłam słoiczek po tygodniu. Trochę octowe, ale przepyszne. Pewnie z czasem nabiorą właściwego smaku :) Ten przepis na stałe zagości w moim domu. Pozdrawiam autorkę.
zamiast ziemniaków i sałatki, wystarczy tylko kawałek mięsa lub jajo sadzone i obiad gotowy......
BArdzo prosze mi powiedziec czy ryz ma byc ugotowany? czy dodajemy surowy?
Mysle, że nazwa tego warmińsko-mazurskiego specjału może być wyjątkowym wyzwaniem dla Niemców odwiedzających chętnie te tereny. O ile wiem, to podają te dzyndzałki z hreczką i skrzeczkami w najlepszych ludowych knajpach warmińskich , np w Gietrzwałdzie. Spróbujcie bedąc Niemcem to wymówić)))to jak Grzegorz Brzęczyszczykiewicz ze wsi Chrząrzeworzyce powiat Łękołody))))
a blaszka jakich wymiarów??
Im jestem starsza to coraz bardziej utwierzam sie w przeświadczeniu, że miałam szczęście w dzieciństwie mieszkać w raju. To był prawdziwy raj. Piękne,bogate lasy, jeziora, jeziorka,rybki, grzybki. Wspaniali ludzie, bardzo różni, ale przyjaźniNajbardziej utkwiły mi w pamięci widoki i zapachy. Jak wyglądałam z okna to aż dech zapierało-chyba nawet dosłownie,bo aż astmy się nabawiłam niechcąco))))a teraz...smętny mieszczuch ze mnie(((