Upieklam i wyszlo ....puszyste, ale dalam mniej cukru bo nie lubie mocno slodkich ciast,przepis mozna spokojnie polecic tez poczatkujacym.
Grzybki faktycznie przyjemnie zmiękły prze noc. Całkiem fajna sałatka.
pyszna zupka :)
Jak podpowiedziala Fidrygalka to warzywo. Jak się śmieją Amerykanie ryba z ogródka. Ma taki lekko rybny zapach, w smaku ledwie wyczuwalny. Można ją robić panierowana i smazona w głębokim tłuszczu. Albo używać do sosów i zup, wydziela kleista substancje, która jest doskonałym zagestnikiem. Jeden z głównych składników gumbo z Luizjany. Nam bardzo przypadła do gustu, w każdej postaci.
Ludzie, miło mi bardzo, że korzystacie. Dziękuję za to!
Patrycja.... no, uśmiałam się. :D
Piżmian jadalny lub inaczej ketmia jadalna. Warzywko takie. Prawdę mówiąc - w sklepach jeszcze nie widziałam, nigdy więc nie przyrządzałam ale w knajpce indyjskiej jadłam w curry.
To na pewno jest pyszne :) Tylko mam pytanie co to jest okra ?
Hit ostatniej imprezy u mnie :D dziękuję
Ubiliśmy rocznego byczka, na którego kościach nagotowałem bulionu, z którego to popelniłem zupkę wedle Twego przepisu lekko go tylko modyfikując. Bardzo smaczne danie, dziękuję za przepis i inspirację :)
Piekę ten biszkopt od zawsze.!:)
Zrobię na Dzień Ojca.
Zarąbiste jest połączenie arbuza i fety ale osobiście też dodaję mięty polecam spróbujcie
Dzięki wspaniały przepis;) hehe
Chodziła Twoja zupa za mną od kilku dni, dzisiaj to już tak tupała i stukała, że łeb pękał, więc musiałam. Też lubię jak mam kawałki i czuje co jem, gryzę :) Zupa w końcowym etapie pyszna, ale wcześniej mocno "przygodowa". Zrobiłam wywar z obierek, przesmażyłam to co miałam przesmażyć, wlałam ów wywar i gotuję tyle ile miałam gotować. No i czas na wrzucenie główek, które pięknie przygotowałam w miseczce, a w drugiej, obok, równie pieknie - truskawki. No i łup do zupy z jednej miseczki, niestety na chybił bo trafił ale mnie, szlag!!! Pindolnęłam truskawki! Stałam jak żona Lota, tępo się gapiąc eeee. No i co? myślisz ,że mnie to odstręczyło od Twojej zupy? skąd z zaciekłą zawziętością poleciałam po szparagi i ugotowałam. Mam i ja , a co! Warto było hihi.
Tylko nie mów , że fotka bleeee bo jak.... no!