Wkn, ty kobieto musisz miec cierpliwosc ( no i mlodosc ma znaczenie).Upieklam wczoraj Twoje pierniczki
nie wiem dlaczego.........cos mnie naszlo, o wnukach myslalam.Nigdy wiecej, to nie dla mnie taka syzyfowa praca.........predzej dwa torty upieke.Gdyby nie Luby, ktory dzielnie pomagal, bym tego nigdy nie skonczyla.Sa przepyszne a Najdroszczy twierdzi, ze bedziemy je czesciej robic........w co watpie.
Mój ulubiony deser z dzieciństwa to "pianka" - jedyne ciacho o które prosiłam będąc z mamą w cukierni. Twój sernik wygląda identycznie - lekka biała puszysta chmurka na herbatnikowym spodzie. Nie przepadam za słodyczami ale ten przepis wypróbuję na pewno!
Świetna galeria na czasie. Uwielbiam takie arcydzieła rąk własnych! Nie są bardzo kosztowne, a cieszą oczy tak samo, jak te kupne, a może nawet bardziej. Moja faworytka, to choinka z orzechów, pachnąca anyżem i pierniczkami. Pozdrawiam :)
Zwiększyłam ilość wody ze względu na to, iż śliwki nie zawsze są jednakowo soczyste.
Przy mniej soczystych śliwkach, po prostu może zabraknąć syropu do zalania wszystkich owoców.
Gdy syropu zostanie, można go wykorzystać do naponczowania ciast lub dosmaczenia mocnych trunków :):):)
Może rzeczywiście taka ilość śmietany powoduje że sernik się rozpada
tak, tak, mój też jest delikatny i to bardzo, tak, jak ptasie mleczko, wszystko się zgadza, ale mój jest ... nie wiem jak to nazwać... nie chce trzymać się kupy... może tej śmietany umniejszyć, bo u Ciebie jest jej o połowę mniej...
Mój jest delikatny prawie jak ptasie mleczko ,ale nigdy się nie rozwalał
Znam ten sernik, piekłam, u mnie w przepisie śmietany jest 1 l. Mój po upieczeniu bardzo się rozpada, czy Twój jest pod tym względem ok? Zastanawiałam się wiele razy co jest tego przyczyną, czyżby ta ilość śmietany? choć spotkałam też gdzieś 1 l śmietany tyle, że na 1,20 kg sera.
Jak Twój zachowuje się po upieczeniu?
@Dżanina Fonda
ja tu piszę o ziołach... i tak na prawdę to najbardziej lubię taki schabik obtoczony w majeranku i wędzonej papryce...
polecam
:o))
Na święta wyprobuje
@anrubi
o gustach się nie dyskutuje... jedni lubią pieczyste inni wędzonkę a jeszcze inni surowe...
ja lubię każde... jestem mięsożercą więc każda forma mi odpowiada.
:o)
Albo ja już nie dowidzę , albo w opisie nie ma kiedy dołożyć sproszkowane borowiki.Rozumiem ,że wtedy co przyprawy.Na pierwszy dzień świąt w planach miałam Twoją zupę krem z zielonego groszku .Jednak coś mi się wydaje ,że moje plany ulegną zmianie
Nie ma za co,może komuś przypadnie do gustu.W niedzielę piekę na wigilię klasową dla syna
Gotuj, bo bardzo smaczna i śmiesznie prosta w wykonaniu :) Bardzo ją lubię zarówno w wersji z grzankami jak i groszkiem ptysiowym - długo czekałam, żeby ją dodać przed Wigilią, bo w ubiegłym roku było już za późno :)
ojejku, wyglada niezwykle kusząco, aż dodałam do ulubionych, na zaś :)