To zależy jak głodni będą Twoi goście ...
Ja jak robiłam ostatnio ten bogracz to wyszło 7 całkiem sporych porcyjek i rodzinka najadła się do syta :)
Alidab, bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się spróbować placuszków z tego przepisu, no i, że smakowały :) Dziękuję za zdjęcie - placuszki w Twoim wydaniu wyglądają bardzo apetycznie
.
Rewelacyjne, wszyscy jedliśmy aż się uszy trzęsły. Świetny i szybki sposób na kurczaka (którego uwielbiam).
Pysiuniu - gdybyś mi w komentarzu napisała, że obiad był niesmaczny i straciłaś czas i pieniądze, - byłoby mi b. przykro, ale OK - zrozumiałabym. Są smaki i smaczki. Ale tego, że centymetrowe plasterki chudego boczku wymagaly godzinnego gotowania i godzinnego pieczenia w piekarniku, - to tego pojąć nie mogę. Przecież przez 2 godziny to golonka odchodzi od kości. Wszystko robiłaś dobrze, - może boczek był z jakiegoś wiekowego świniaczka ? Naprawdę ciekawe. Pozdrawiam Cię serdecznie !!!
Jezeli z tym poradzi sobie szesciolatek to ja najwidoczniej jestem 4-latkiem. Zrobilam wg. przepisu, ciasto lezakowalo 18h po czym splynelo mi z blatu (po wyjeciu z miski), bo bylo tak rzadkie. Nie wiem w czym lezy problem :(
Wczoraj zrobiłam, palce lizać, pychotka!!!
Oto placuszki w moim wydaniu: Różne wariacje tego przepisu są mi znane od dawna ale tym razem zrobiłam zgodnie z Twoim przepisem i wyszły także bardzo smaczne...:)))
Biszkopcik pierwsza klasa. Wyszedł za pierwszym razem. Iglosik dziękuję za przepis i pozdrawiam.
Moim zdaniem każdy ma prawo nazywać swoją potrawę jak chce więc o co ta draka
Oglądałam ten program ale nie zdąrzyłam zapisac -dzięki ;-))
Tak na prawdę to nigdy kuchnia szwedzka nie będzie u mnie priorytetem! Mieszkałem 4 lata i dośc "tortur" na Skandynawii.Bez smaku! Bez polotu ! Po prostu łeeeee....!!!!!