Moniu - mleko tylko gotujemy, tak zwyczajnie w garnu, a nie w puszce (nie chodzi o zrobienie kajmaku). Powodzenia!
Zrobilam ja wczoraj... podsmazylam boczek zeby sie wytopil i dodalam troche pieczarek. BARDZO DOBRA wyszla. Moj maz byl zachwycony. Dziekujemy bardzo :)
anenia - myslę że rzadka masa byla spowodowana ilością mąki ziemniaczanej. Przeciez są różnej wielkości łyżki. mnie tez czasami różnie wychodzi masa. Raz jest gęściejsza a innym razem rzadsza. Nastepnym razem dodaj troszeczkę więcej mąki, tzn. bardziej pełne łyzki . Chyba że wódki dodałaś 100 ml. Wprawdzie nie napisałam dokładnie ile spirytusu, ale ok.25 ml dodaje - juz poprawiam przepis. Pozdrawiam Magdalena
wydaje mi sie smaczny i niskokaloryczny :))
Jestem fanka sklepowych jezykow. Chcialam zrobic te tutaj bo wygladaj bardzo smacznie ale chcialam dokladnie wiedziec co z tym mlekiem w puszce.Czy tylko podgotowac go przez minute czy gotowac w puszce (2godz)zeby sie zrobila masa krowkowa .
szkoda ze u nas nie dostanie wafelkow, bo bym tez zrobila;(
Patrycjo i wszyscy inni - bardzo się cieszę, że smakowały :)
nie używałam żadnych barwników, te pianki marhmallow sa biało-różowe a po kąpieli wodnej wychodzi taki lekki róż:)
Witam. Doloressa, ja mam szparagi na działce. Nie wydaje mi się, że zapiekane główki będą niesmaczne. Jest tu przepis na WŻ "Szparagi pieczone" i wszyscy, którzy je w ten sposób przyrządzili czyli zapiekli w piekarniku zamiast gotować są zachwyceni smakiem. Szparagi owszem mogą być gorzkie, ale to te surowe i do tego gdy są źle przechowywane. Te, które są w słoiczkach nie są gorzkie. Jeżeli tak lubisz, to wyrzucaj główki, ale ja uważam, że to właśnie główka jest z nich najsmaczniejsza. Ja jedząc szparagi odcinam główki i delektuję sie nimi na koniec:))))) Zachęcam Cię dlatego do spróbowania kolejny raz twojego dania razem z główkami. Mam nadzieję, że Ci zasmakuje:) Pozdrawiam.
wiecie jakie dobre, wykombinowałam i pierwsy raz to zrobilam. zaskoczył mnie smak i wyglad po przekrojeniu sprobujcie sami smacznego
Glumando, tak się właśnie domyśliłam po przeczytaniu ..enty raz że chodzi o "wypłukanie" cennego barszczu z warzyw. A co do efektu to jestem bardzo zadowolona. Barszcz wyszedł pyszny, pięknego koloru. Mąż był zadowolony a to już większa połowa mojego sukcesu. wrzuciłam jeszcze kawałek żeberek wędzonych, pięknie pachnie:)) Dziękuję za wszystkie cenne wskazówki umieszczone przez Ciebie w tym przepisie.
Mam ochote zrobi na urodziny mojej siostrzenicy.Prosze podaj co uzylas do zabarwienia na rozowo? Pozdrawiam.
Witam Cię Mango ! Uwielbiam takie ciasta !!! Napewno je upiekę , tylko powiedz jakie dokłanie ma wymiary foremka ?