hej mam szystkie składniki idę je robić będą w sam raz na jutro. pozdrawiam
a co z fasolką???
A mnie nie smakuja;-( dla mnie prawdziwe mufinki i niebo w gebie to te z przepisu tuath mufinki czekoladowe!
Czekoladko, wierzę, wierzę, że nie sklepowe, bo i mnie się dzisiaj tak udało, co prawda nie z Twojego przepisu, ale prawie taki sam, tylko z mniejszej ilości. Nie wiedziałam czy mi wyjdą, i dlatego spróbowałam przepisu z mniejszej ilości, pozdrawiam i dzięki za przepis. Jeżeli mogę Cię jeszcze prosić o coś, to daj mi radę, co zrobić, żeby olej nie był ani za gorący, ani za mało ciepły, bo moje pączki się trochę spiekły, ale tylko z góry.
Pomysł jest super ale nie mojego autorstwa.
Jednak dobre jest to że masa nawet jeśli zostanie to równie dobrze smakuje potem .Ja z pozostałej masy wycięłam foremkami do ciastek róznego rodzaju "ciasteczka" ,które polałam polewą i posmarowałam nutellą,a dzieci były zachwycone.Dla mnie to było już wtedy za słodjkie,ale koledzy syna byli "wniebowzięci".
Basieńko, dziś upiekłam Twoje pączki (tak na próbę przed tłustym czwartkiem) i ................wyszły mi jak nigdy, robiłam już z kilku przepisów i powiedziałam, że więcej już nie będę robić pączków, ale wczoraj zobaczyłam Twój przepis i mnie naszło, no i wyszły super, prawie nic się nie roakleiło (pierwsza partia troszkę się rozeszła, aleprzypuszczam, że olej był zbyt mało ciepły i dlatego się trochę rozchyliły), no a następne niestety mi się skórka przypaliła, bo nigdy nie wiem jaki ma być ciepły olej, ale jutro postaram się zrobić tak jak powinno być. I muszę Ci powiedzieć, że nawet paseczek wokół pączków który mi nigdy nie wychodził, tym razem się pokazał. Zrobiłam dokładnie tak jak w przepisie, tzn. przykryłam garnek, a z drugiej strony smażenia już przy odkrytym. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za przepis.
A oto dowód, narazie bez lukru, jak jutro mi wyjdą to wstawię drugie zdjęcie z lukrem, a może i z czekoladą.
Basiu19 - ja mam jedna metodę na lepienie paczków: nabieram łyzka stołową kawałek ciasta,w ręku staram się lekko go rozciągnąć,
wtedy nakładam nadzienia i składam -zlepiając krawędzie .Następnie nadaję pączkom kształt kulki lub podłużny.Trzeba uważać ,aby za bardzo nie rozciągnąć ciasta,bo wtedy nadzienie może wypłynąć.
Wiadomo że wszystkie nie są zawsze idealne,ale to nie jest jeszcze tragedia.A moją metodą na "pasek" jest długie wyrabianie,no i chyba mocniejszy alkohol,którego daję zawsze trochę więcej niż mam w pzrepisie (ale to na własną odpowiedzialność).
Zapewniam Cię że pączki na 100% nie sklepowe.
Ten przepis jest tu już dość długo.

moje dzisiejsze pulpeciki:)Dodałem do wody kostke rosołowa oraz na sam koniec koperek dodatkowo :) Sos Boski:)Polecam:)
zdjęcie bułeczek będzie jak je znowu zrobie. A przy nazwie jest aparat ponieważ wkleiłam to ====>
no wreszcie znalazłam ten przepis na naleśniki ze szpinakiem , raz dwa wypróbuję
Dodałam do ulubionych
. Szkoda,ze nie miałam tego przepisu wczesniej :-((. Pozdrawiam
jutro tłusty czwartek oponki wyglądają smakowicie produkty kupione jutro będzie smazenie już nie mogę sie doczekać.
tylko jestem ciekawa ile oponek wyjdzie z tego przepisu ?jeśli mało to bym się skusiła na podwójną porcję
mniam.
pomysł*