Ha, ha chyba miało być: tatar z łososia?
Ja niestety nie czekalam poniewaz dzis zrobilam rano dzis zarobilam i dzis upieklam.Wyszly blade nie tak sloneczne jak twoje:)
Dzis zrobie raz jeszcze tylko scisle wg przepisu:)
Czy po pol godzinie gotowania żołądki beda mięki.Ja już gotuje ponad godzine i jeszcze im troche brakuje
Anno-gu , jak dałaś radę takiej górze skrzydełek, to juz jesteś mistrzynią :)))) Gratuluje. I cieszę sie, że Wam smakowało :))))
Ja tez sie zastanawiam czy to musi byc almette czy moze jest jakis tanszy odpowiednik
Czy do II ciasta orzechy muszą być posiekane, czy można je zmielić?
Łosos z tatara jest fantastyczny. Robie go od lat , ale nie dodaje oliwy - nie ma takiej potrzeby, bo ryba sama jest tłusta.
Spróbuj kiedys zrobic takiego tatara ze świeżo złowionej ryby - pstrąg lub lipień. GENIALNE!!
Zeberka faktycznie dobre, szkoda tylko, że tekie kaloryczne...Ale tak to zwykle bywa, że co dobre to i tuczące. Raz na jakiś czas przecież można zaszaleć:)
Czy tego ciasta nie trzeba odstawic do wyrosniecia? Cos mi sie kojarzy,ze tak sie robi z ciastem drozdzowym,a ze nie mam praktyki w gotowaniu stad moje pytanko :-)
piekłam - zamiast rumu wlałam 30 ml whisky, bakalii nie namaczałam, ciasto bardzo smaczne, poza tym bakalie nie opadły mi na dno
Zrobiłam niedawno mojemu chłopakowi. Trochę się bałam, że mu nie posmakuje, bo nie przepada za obiadami na słodko, poza tym jak zobaczył składniki to się przestraszył. Ale po zjedzeniu powiedział, że jest przepyszne
Walczyłam wczoraj z 4 kg skrzydełek, ale trud się opłacił.Następne ulubione danie z WŻ! Farsz zrobiłam "śmieciowy"- warzywa, pieczarki i mięso mielone z dodoatkiem jajka i łyżki mąki ziemniaczanej,zeby nie powychodził przez dziury, których niestety nie dało sie uniknąć w czasie trybowania kości. Ewuniu, kolejna zadowolna rodzina :))
No, nie! Rewelacja! Zagotowane, podpalone, przefiltrowane i zdegustowane. Przy podpalaniu opaliły mi się kłaczki na wełnianym swetrze i było troche swądu :))Mój połowic stwierdził, że wreszcie konkretną wódeczkę zrobiłam, a nie kompot. Tak mówi o słabszych, niz 40 stopni.
Zamierzam zrobić ten boczek na święta!Później opiszę jak smakował:)