kurczaczek byl pyszny. nic dodac nic ujac!! przepis jest godny polecenia!!
Papryka wychodzi wyśmienita, to jest to "co tygrysy lubią najbardziej". Przetwory wg. tego przepisu robiłem już w tamtym roku.Chociaż słoików z papryką było całkiem niemało, to jakoś dziwnie szybko się rozeszły ;) Zrobiłem też kilka słoiczków wg. przepisu LT(komentarz), ale to już nie to, wyszedł ulepek.Gorąco polecam ten przepis.Niedługo i ja zacznę robić papryczki, czekam tyko żeby jeszcze troszkę staniały. Pozdrawiam i życzę smacznego.
ja robie pizze na najwiekszej blaszce tzw. piecowej, najpierw sobie rozwalkuje, a potem przekladam na blache i robie waleczki z serkiem. Ciasta jest dosc sporo z tego przepisu wiec proponuje blaszke wieksza, aby ciasto nie wyszlo za grube.
mam pytanko jakich wymiarow uzyc blache do pieczenia tej pizzy???
No niestety, efekt osiągniesz tylko jeśli użyjesz świeżych ewentualnie mrożonych grzybków.
Choć do wigilii daleko to po przeczytaniu tego przepisu nie mogłam się oprzeć, aby go teraz nie wypróbować. Śledzie wyszły przepyszne! Nie czekajcie do świąt - śledzie są dobre na kazdą porę roku.
Nr 1 na świecie!!! Wielkie dzięki za tak wspaniały przepis.
Langosze są przepyszne. Podałam z sosem czosnkowo-koperkowym. Moje w ogóle nie były tłuste, ale koleżanka robiła dzień wcześniej i wyszły jej wręcz ociekające tłuszczem. Zastanawiam się od czego to zależy. Ja smażyłam na Olvicie, ona na Kujawskim. Wchodzą na stałe do domowego menu, polecam
Jestem w gronie smakoszy śledzi łowickich. Wyszły super pomimo zastosowania octu 10% w podanej ilości (dodałam więcej cukru). Śledziki zadomawiają się w ulubionych.
Pycha, zrobiłam go niedawno tyle że pod krem dałam powidła wiśniowe, do ponczu do nasączenia dodałam alkohol
a czekoladę rospuściłam w kawie
(pomysł mojego taty )
Ja zrobiłam je z całej porcji i wyszło mi prawie 30 ogromnych ciach. Mandaryna dzięki za super przepis
CIACHA WYSZŁY GENIALNE!!! Amoniaku wsypałam chyba nieco więcej niż jest w przepisie bo miałam trochę w jednej paczce a potem rozpoczęłam drugą. I wyczułam go jedynie lekko w piekarniku [no ale może to dlatego, że mam z termoobiegiem
] Nie wiem jaki amoniak Kasia dodała, ale chyba nie ten co trzeba, bo po pierwsze żaden nie może aż tak śmierdzieć i to w całym domu, a po drugie nic nie szczypie w usta.
Dobry pomysł z tym makaronem! Ja zawsze podawałem z pieczywem na uroczytościach, a do obiadu z pure ziemniaczanym.